У нас вы можете посмотреть бесплатно Miasto Bez Snów или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
[Intro – cicho, z przestrzenią, prawie mówione] Wyszła z domu, w którym było za mało metrów, ale za dużo marzeń jak na jeden sufit. Myślała, że świat zaczyna się za tablicą z nazwą miejscowości. [Verse 1 – spokojny storytelling, kontrolowane emocje] Pięć osób w dwóch pokojach, ściany cienkie jak nerwy Brat krzyczał, ojciec milczał, matka liczyła rezerwy Ona liczyła przystanki, patrząc w okno autobusu Chciała oddychać szerzej niż pozwalał jej ten pokój W większym mieście światło nie gaśnie nigdy Neony jak obietnice – świecą, ale nie widzą Indeks w dłoni drżał jak pierwszy papieros Miała w głowie przyszłość, w kieszeni grosz Praca? Minimalna. Godziny? Maksymalne. Sen krótki, ambicje nadal zachłanne Kredyt na studia – podpis jak przysięga Nie wiedziała jeszcze, że procent to pętla [Pre-Chorus – ciszej, z ciężarem] Dług rośnie szybciej niż wiara w siebie Miasto mówi: „płać”, nawet gdy nie ma ciebie Każdy dzień to rachunek wystawiony na duszę A ona coraz ciszej mówi „muszę” [Chorus – emocjonalnie, chrypa, wyraźnie] Uciekła, żeby żyć naprawdę A tylko zmieniła klatkę Z mniejszej na większą Chciała być kimś więcej A została czyimś cieniem W mieszkaniu z widokiem Na własne milczenie [Verse 2 – intensywniej, szybciej, więcej napięcia] Poznała go przypadkiem – klucze miał do drzwi Nie do rozmów, nie do ciszy, tylko do „śpij” Nie było między nimi ognia, tylko wygoda Ale czynsz nie pyta o uczucia co miesiąc Leżała obok, patrząc w sufit Myślała: „czy tak wygląda dorosłość ludzi?” W telefonie inne twarze, inne dłonie Szukała w dotyku czegoś, co zagłuszy tonie Uczelnia zaczęła mówić: „to nie dla ciebie” Praca powiedziała: „nie potrzebujemy ciebie” Zostało ciało – jedyne, które jeszcze działa A świat szybko wyczuwa, gdy ktoś się łamie Nowe konto. Nowe imię. Nowe zdjęcia. Lajki jak tlen, wiadomości bez sumienia Transakcje bez spojrzeń, wszystko szybkie Łatwiej sprzedać chwilę niż przyznać, że jest się nikim [Bridge – półszept, bardzo emocjonalnie] Mówiła, że to kontrola Że to tylko rola Że może przestać kiedy chce Ale przestać to wrócić A wrócić to przyznać Że uciekła od siebie [Chorus – mocniej, kulminacja] Uciekła, żeby żyć naprawdę A tylko zmieniła klatkę Z mniejszej na większą Chciała być kimś więcej A została czyimś cieniem W mieście bez snu I bez przebaczeń [Outro – bardzo spokojnie, prawie bez bitu] Czasem wraca myślą do tamtego pokoju. Było ciasno. Ale nikt nie kupował jej ciszy. 🎧 Utwór wygenerowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji 🎧 This song was generated using AI