У нас вы можете посмотреть бесплатно #40 Acquario di Cattolica- nie warto! Tankowanie gazu we Włoszech nie takie proste +kierunek Urbinio или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Wyruszyliśmy kamperem w podróż do Włoch, gdzie zatrzymamy się na prawie trzy tygodnie u rodziny. Wracajac nieśpiesznie zamierzamy zwiedzać Północne Włochy i Bawarię. Będziemy relacjonować naszą podróż i pokazywać Wam piękne, znane i te mniej oczywiste miejsca na naszej trasie. ✨SUBSKRYBUJ✨ żeby nie ominąć naszych nowych filmów:) Nie zapomnij nacisnąć w 🔔 żeby być zawsze na bieżąco! Podobał Ci się nasz film? Będzie nam miło jeśli go polubisz i zostawisz komentarz😊 📸INSTAGRAM: / stado_na_wypadzie 📽FACEBOOK: / stadonawypadzie Gdy piętnaście lat temu odwiedzaliśmy Acquario di Cattolica zrobiło na nas spore wrażenie i pozostawiło chęć powrotu. Prawdopodobnie wynikało to z tego, że w tamtym czasie w Polsce nie było podobnych miejsc i byliśmy zafascynowani mnogością morskich stworzeń tu zamieszkujących- w tym pingwinami czy ogromnymi rekinami. Dzisiaj jednak te ostatnie zdają się być jedyną sensowną „atrakcją” tego miejsca. W skład akwarium wchodzą cztery budynki- niebieski z morskimi stworzeniami, żółty w którym można zobaczyć wydry, zielony gdzie znajdują się płazy i gady oraz fioletowy z wystawą modeli ogromnych owadów. Kiedy na parkingu wystawiono nam czasowy bilet na cztery godziny postoju, byliśmy zaskoczeni, bo wydawało nam się, że zabraknie nam czasu na zwiedzanie. Jednak tak naprawdę akwarium to można zobaczyć w ciągu godziny😉 Jedynie niebieski budynek zatrzymał nas na dłużej- chłopcy byli zafascynowani rekinami i pingwinami! Mnie najbardziej spodobał się sposób przedstawienia problemu śmieci w oceanach czy żółwi zaplątujących się w sieci rybackie- dobrze, że oprócz rozrywki akwarium porusza też poważniejsze problemy dotyczące każdego z nas. W budynku żółtym były w zasadzie tylko wydry, a żeby zobaczyć gady i płazy w budynku zielonym musieliśmy przeciskać się w tłumie zwiedzających, terraria są dosyć niefortunnie ustawione i utrudniają poruszanie się po obiekcie. Ogromne figury owadów niestety nie zatrzymały naszej uwagi na dłużej i czym prędzej opuściliśmy fioletowy budynek. Ku mojemu zdziwieniu chłopcy byli raczej znudzeni i zniechęceni tym miejscem. Albo może inaczej- ja też nie byłam zachwycona i zachodziłam w głowę jakim cudem te kilkanaście lat temu akwarium nas tak urzekło! Mieliśmy ogromne poczucie straty czasu i pieniędzy- wstęp do akwarium kosztuje nie mało! W barze- zrobionym w „ikeowskim” stylu serwują jedynie kilka dań i wszystkie zawierają w sobie ryby lub owoce morza, więc jeśli ktoś nie jada mięsa to pozostają mu frytki, suchy chleb lub…własny prowiant😉 Już po wyjściu za główną bramę okazało się, że akwarium skrywa jeszcze jedną niespodziankę- spacer ścieżką pomiędzy dużymi modelami dinozaurów, zakończony zabawą w paleontologa w ogromnej piaskownicy. Przy wejściu dostępne są wiaderka z sitkami, łopatkami i pędzelkami, które mogą być pomocne dzieciom w czasie poszukiwań. I mogę powiedzieć, że dopiero ta część obudziła w chłopcach chęć zaangażowania się i zainteresowała ich naprawdę. Osobiście średnio lubię wszelkie miejsca, gdzie żywe zwierzęta mają stanowić rozrywkę, ale żeby rozmawiać z dziećmi o zaletach i wadach ogrodów zoologicznych uważam, że chociaż raz trzeba z nimi takie miejsce odwiedzić. Parking przed Acquario di Cattolica jest bardzo duży, osobny dla kamperów. Jeśli chcecie jedynie zwiedzić akwarium koszt postoju to 10 euro, jeśli zamierzacie tutaj zatrzymać się na dłużej- 30 euro. PARKING 📌43.9679081, 12.7225157 W tym vlogu po raz pierwszy tankujemy naszego gasbanka, a także jesteśmy o krok od kolejnej awarii😉 W drodze do Asyżu zrobiliśmy także przerwę w Urbino, które jednak potraktowaliśmy nieco po macoszemu. Nie będę ukrywać, że nie polubiliśmy się ze stolicą Pesaro i Urbino. Być może dlatego, że dzień wcześniej zwiedzaliśmy maleńką i przytulną Gradarę, a tutaj nagle wpadliśmy w objęcia skrajności. W Urbino boczne uliczki są tak wąskie, że spokojnie można dotknąć przeciwległych ścian, gdy się rozłoży ramiona, ale główny trakt i place miasta są przesadnie szerokie. Kiedy wieje wiatr, hula między wąskimi uliczkami, gdzie nabiera tempa, żeby z impetem uderzyć na głównych ulicach miasta. Urbino mimo wszystko jest niesłusznie pomijane przez wielu turystów. Miasto znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO, ze względu na to, że jest przykładem idealnego renesansowego miasta. Pałac Księżycowy znajdujący się w centrum Urbino to perła renesansu, najpiękniejsza włoska rezydencja. Dość powiedzieć, że to w Urbino urodził się i wychował malarz i architekt Rafel Santi, uznawany za jednego z trzech najsłynniejszych artystów włoskiego renesansu. Pasjonatką sztuki nie jestem, opieram się ma tym co widzę i ma ogólnym wrażeniu. Urbino, chociaż nie jest duże wydało mi się sporym miastem, a otwarte przestrzenie przytłoczyły mnie wielkością i czułam się w nich zagubiona. Ale! Nie trzeba znać się na sztuce, by poczuć, że w Urbino ma się do czynienia z czymś wyjątkowym😉 Zapraszamy do oglądania🥰