У нас вы можете посмотреть бесплатно Zippy Ogar | Bracki - Nowy Wokal (prod. Chaos Beats) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
NOWY WOKAL W WASZYM MIEŚCIE Spotify: mugo.lnk.to/NOWYWOKAL Wokal/słowa: Zippy Ogar | Bracki Produkcja: CHAOS BEATS / prod_chaosbeats Mix/master: saburrakap / saburrakap NOWY WOKAL powstał w FALA TO STUDIO / falatostudio Video by PRZECINKOWSKI / przecinkowski Socjale: / bracki.mati / zippyogar Wielkie dzięki dla ludzi zaangażowanych w tworzenie klipu! Jesteśmy bardzo wdzięczni z posiadania takich ziomów obok. Dzięki wielkie Przystanek Dartera za użyczenie super przestrzeni! :) TEKST: 172 na blacie kaponierę biorę bokiem Kręci mnie bas co wierci tak jak udarowym młotem Potrzebny szklarz no bo szyby tu lecą z okien Zakładamy z Zippym firmę remontową Ogień Bo blok k*rwa spłonie, słowa jak naboje Se strzelam linijkami bo się chłopie brzydzę glockiem Codziennie mam listopad bo se wszędzie latam z wąsem A jak remont - biorę dwa i się dzielę z Zippy ziomem Nie byłeś gotowy na ten tune to się nastaw, volume na full no bo rośnie stawka Kojarzą ksywkę te miasta w Polsce, już nie tylko ławka na ośce (JAZDA JAZDA) Lecę jak bomby na Bagdad, ale to było niesmaczne sorry Robimy shu- shu- shutdown (blackout) biorę buch spory Robię ruch, żebyś zapamiętał moją gębę To jak szachy, wywracam stół, chce być jak pion co wbił się w piętę Ciebie to boli, mi to na rękę, Zostawiam bliznę tak jak cięcie do- do- do- do zobaczenie wkrótce bejbi na naszym koncercie (POW POW POW POW POW) Nowy wokal w waszym mieście (przejście) (POW POW POW POW POW) Wchodzę w lokal to się trzęsie (cały klub) (POW POW POW POW POW) Błysk na oczach, to ta foka robi zdjęcie (na koncercie) (POW POW POW POW POW) Myśleli że to na pokaz, byli w błędzie Robię za dwóch bo nikt nie wyręczy, nie daje stu(%), a lecą procenty Im dalej w las tym więcej mam kleszczy, podbijam bas bo stale mi jęczy Przez telefon jakiś stary Miras, nie mogę w normalnej pracy tyrać Nie mogę bo mają za d*bila a to ego się nie mieści w statystykach A i tak to miraż, ziomo leci bokiem całe miasto wiraż Się trzęsie cała kolubryna, my w mercedes nie w limuzynach Każdy kolejny dzień mój zapętlony jak kataryna A cały czas robię muzę ale nie dziękuj - dawaj na show wbijaj (Leci joint), dawaj, leci rum, leci rakija (Walę shot), potem patrzę jednym okiem jak pirat Nagle wszyscy się zebrali mają do mnie sprawę konkret Ja chcę słyszeć tylko bassy które wykrzywiają mordę Tak jak kac po weekendzie Nie zawsze mile widziany i mam to na względzie Przejmiemy stery zobaczysz później czy prędzej Jebać sk*rwieli bo chcieli ustawić w rzędzie To wk*rwia jak przester (Zabieraj bajerkę) Ledwo zaczęliśmy grać a krzyczą mayday Łapie tę równowagę tak jak nauczył mnie sensei I tak wyj*bany już wyj*bany, ale dobrze wiesz - mogę więcej (POW POW POW POW POW) Nowy wokal w waszym mieście (przejście) (POW POW POW POW POW) Wchodzę w lokal to się trzęsie (cały klub) (POW POW POW POW POW) Błysk na oczach, to ta foka robi zdjęcie (na koncercie) (POW POW POW POW POW) Myśleli że to na pokaz, byli w błędzie