У нас вы можете посмотреть бесплатно Robert Kasprzycki - Z tej ulicy или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Teledysk do piosenki z płyty "Mała Łazienkowa"/Dalmafon 2021. Produkcja: MovieMówiMoveStudio Reżyseria: Marcin Piotrowski Kamery: Paweł Grabowski Producent/Kierownik Produkcji: Martyna Buła Mecenas: Miasto Śrem Słowa, muzyka, głos, gitary: Robert Kasprzycki Z tej ulicy, gdzie z kulawą nogą pies nie zagląda, wyszedłem na świat. Trudno zliczyć dni i noce, które bies tak poplątał w ciemny węzeł lat. Tamten dom za rzeką - nieś na sercu jego ślad, owoc niedaleko od jabłoni spadł płyń po złote runo - runął czas i runą światy dziś jasną struną nowy zabrzmi świt. Z tego miasta chciałem uciec w inny świat, lecz wyrastał łuną ciemnych lamp słów Babilon - ten co z prostych wierszy drwi, dokąd płyną wszystkie nasze łzy Tamten dom za rzeką - nieś na sercu jego ślad, owoc niedaleko od jabłoni spadł. Płyń po złote runo - runął czas i runą światy dziś jasną struną nowy zabrzmi świt. Długo nie czułem nic, bo przemyślałem życie, zamiast po prostu żyć patrzyłem wiecznie wstecz. W pewien grudniowy dzień głos szepnął mi o świcie: “ważne, by dokąd iść, choć nas prowadzi los ślepy”. Z tej ulicy, gdzie z kulawą nogą pies już nie wróci wyszedłem na świat. Akt ostatni, biały sztandar w słońcu lśni lepiej zamknij swej pamięci drzwi. Tamten dom za rzeką - nieś na sercu jego ślad, owoc niedaleko od jabłoni spadł. Płyń po złote runo - runął czas i runą światy dziś jasną struną nowy zabrzmi świt. Nieś mnie wierna rzeko, jesteś tylko ty, dla ciebie trwam nutą śpiewną łyk nadziei dam. Tamten dom nad światem raj dzieciństwa z rudych ścian wiem, że z babim latem wrócę kiedyś tam. Z tej ulicy, gdzie z kulawą nogą pies nie zagląda, wyszedłem na świat. Trudno zliczyć dni i noce, które bies tak poplątał w ciemny węzeł lat.