У нас вы можете посмотреть бесплатно Marco - Potem или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
„Potem” On oddałby serce bez reszty, bez pytań Dla niej zmieniał plany, siebie, cały świat Czekał na znak, na jedno jej słowo A ona znikała, mówiła: „nie teraz”, „potem”, „może jutro” Patrzył w ekran, noc znowu za długa Każda minuta boli bardziej niż wczoraj On żyje nadzieją, ona ciszą On pisze „tęsknię”, ona nie widzi… albo nie chce widzieć On jest zawsze, kiedy jej źle Ona znika, kiedy jemu pęka serce On daje wszystko, co ma Ona bierze… i mówi „nie”, „nie dziś”, „nie teraz” On kocha za dwoje, ona gra bez zasad On tonie w uczuciach, ona patrzy jak spada Nie pisze pierwsza, nie pyta „jak masz?” Zawsze „nie”, zawsze „potem”, zawsze czas nie ten On oddałby świat, ona nie odda chwili On wierzy w miłość, ona bawi się nim Toksyczna gra, gdzie wygranych brak On kocha naprawdę, ona tylko sprawdza jak Mówi: „nie przesadzaj”, „to tylko twoje myśli” A on nocami walczy, żeby jeszcze wierzyć Każde jej „później” wbija się w głowę Jakby miłość była karą, nie ratunkiem On stoi w miejscu, ona idzie dalej Zostawia okruchy, żeby wracał po więcej On czeka na cud, ona na kolejną wiadomość Której nie musi czytać, bo wie, że i tak będzie On jest planem B, C i D Ona nigdy nie robi planów z nim On tłumaczy ją przed całym światem Ona nawet nie tłumaczy się jemu On kocha za dwoje, ona gra bez zasad On tonie w uczuciach, ona patrzy jak spada Nie pisze pierwsza, nie pyta „jak masz?” Zawsze „nie”, zawsze „potem”, zawsze czas nie ten On oddałby świat, ona nie odda chwili On wierzy w miłość, ona bawi się nim Toksyczna gra, gdzie wygranych brak On kocha naprawdę, ona tylko sprawdza jak A najgorsze, że on wie… Że to go niszczy dzień po dniu Ale miłość ślepa, głucha Wciąż mówi mu: „zostań jeszcze chwilę tu” Może kiedyś przestanie czekać I wybierze siebie zamiast jej Bo miłość to nie cisza I nie ciągłe „nie” i „potem”, i „może kiedyś, hej”