У нас вы можете посмотреть бесплатно Julian Tuwim i Poezja Wszechczasów - Wieniawa или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
„Wieniawa” to humorystyczny i ironiczny wiersz Juliana Tuwima, w którym poeta przedstawia serię absurdalnych próśb i zwraca się do tytułowego Wieniawy — osoby uważanej przez wiele postaci za wpływowego i znającego wszystkich ludzi. Każda zwrotka ukazuje inną postać: dentystę, handlarza, kuzyna, artylerzystę, a nawet Marszałka, którzy przychodzą z przeróżnymi prośbami lub prośbami o protekcję, argumentując: 👉 „Pan przecież zna Wieniawę!” Całość stanowi satyryczny obraz społeczeństwa oraz mechanizmu protekcji i koneksji panującego w międzywojennej Polsce — wszyscy chcą załatwić interes poprzez znajomości, nawet jeśli sprawa jest absurdalna. Tekst: Co kilka dni się do mnie Ktoś nowy z prośbą zgłasza, Zaczyna arcy-skromnie I bardzo mnie przeprasza: „Pan mnie wysłuchać raczy, O drobną chodzi sprawę, Co to dla pana znaczy? Pan przecież zna Wieniawę!” .W tych dniach się brunet zjawił, Interes ma gotowy: „Czy rządby wydzierżawił Monopol tytuniowy? Nie chodzi o przekupstwo, Dość zmienić jest ustawę! Dla pana to jest głupstwo! Pan przecież zna Wieniawę!” Dentysta pewien z Brześcia, Brat szwagra mej kuzynki, Chce dla hurtowni teścia Sprowadzić z Włoch rodzynki. Godzinę mi tłumaczy, Uderza w tony łzawe: „Co to dla pana znaczy? Pan przecież zna Wieniawę!” Ignacy Pupcikowski (Brat mleczny naszej praczki, Pochodzą z jednej wioski) Wyrabia wykałaczki. „Szanowny pan wybaczy, Do armji chcę dostawę... Pan słówko szepnąć raczy, Pan zna pana Wieniawę....” Mimosenblum Maurycy Artylerzystę syna Chce przenieść do stolicy Z Radomia czy z Lublina. „On płacze i on płacze, On kocha tak Warszawę! Co to dla pana znaczy? Pan przecież zna Wieniawę!” A wczoraj (nie wierzycie? Pod chajrem! bez przechwałek!) Przychodzi do mnie skrycie Poprostu — sam Marszałek. I prosi o dyskrecję, Bo ma intymną sprawę, A wierzy w mą protekcję: „Pan przecież zna Wieniawę!” ...Choć prosił — nie uległem, Choć groził — wytrzymałem. Gdy skończył mówić, rzekłem: „Nie mogę! Próbowałem! Do Wróbla się nie chodzi Na mleczko ani kawę, A zresztą — co to szkodzi? Pan przecież zna Wieniawę!” źródło: https://poezja.org/wz/Julian_Tuwim/34... ✨ Jeśli spodoba Ci się ten utwór: 👍 Daj lajka, 💬 Napisz w komentarzu, co myślisz o wierszu, 🔔 Subskrybuj kanał, by nie przegapić kolejnych poetyckich inspiracji!