У нас вы можете посмотреть бесплатно Twierdza Pośród Lilii или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
"Twierdza Pośród Lilii" sł. placek / muz. StudioPie Zstąpił z wozu władca świata, w purpurze i szkle, Sześćdziesięciu mężnych z mieczem chroni ramię złe. Salomon, co posiadł mądrość, dzisiaj zgubił rytm, Ujrzał córkę słońca w polu, co w sercu ma wstyd. Chodź do mnie, spalona słońcem, rzuć ten podły stan, Dam ci pierścień, dam ci władzę, będę tobie pan! Twa uroda jak tirszata, groźna niczym wojsk, W moim łożu spoczniesz dzisiaj, pośród złotych trosk! Lecz ja jestem murem! A piersi jak baszty! Nie krusz ich złotem, nie szukaj tu łaski! Mój miły jest mój, a ja jestem jego, Pasterzem on moim, a tyś tylko sługą swego Bogactwa! Patrz na moje stada koni, patrz na cedrów las! Twoje oczy to gołębie, zatrzymały czas! Jesteś czysta jak księżyc, wybrana jak świt, Czemu wolisz nędzę, brud i pastucha ten zgrzyt?! Dam ci łańcuszki ze złota, ze srebra kropami, Będziesz rządzić mym haremem, deptać dywanami! Jesteś ogrodem zamkniętym, źródłem zapieczętowanym, Otwórz wrota dla Króla, bądź mi łupem oddanym! Lecz ja jestem murem! A piersi jak baszty! Nie krusz ich złotem, nie szukaj tu łaski! Mój miły jest mój, a ja jestem jego, Pasterzem on moim, a tyś tylko sługą swego Bogactwa! Mój miły nie nosi korony, nie dzierży berła z krwi, On pasie wśród lilii, tam gdzie szałas tkwi. Jego lewa ręka pod moją głową śpi, A prawą obejmuje, gdy noc wdziera się w drzwi. Głos jego słyszę nad górami, skacze niczym jeleń, Nie kupisz mnie Królu, choćbyś dał mi zieleń Całego Libanu, wszystkich świata wód, Bo miłość to żywioł, a nie targowy głód! Lecz ja jestem murem! A piersi jak baszty! Nie krusz ich złotem, nie szukaj tu łaski! Mój miły jest mój, a ja jestem jego, Pasterzem on moim, a tyś tylko sługą swego Połóż mnie jak pieczęć na sercu, jak znak na ramieniu! Bo miłość jest mocna jak śmierć w swym istnieniu! Zazdrość twarda jak Szeol, jej żar to żar ognia, Płomień samego Pana, co mrok rozjaśnia do dnia! Wody wielkie nie ugaszą, rzeki nie zatopią, Twoje złoto, Salomonie, jest dziś tylko kopią! Wracaj do swych pałaców, do tysiąca żon, Ja mam swego Pasterza i to jest mój tron! Bo ja jestem murem! A piersi jak baszty! Odeszło twe złoto, nie dało tu łaski! Mój miły jest mój, a ja jestem jego. Pasterzem on moim. Gdyby człowiek chciał dać za miłość Całe bogactwo swego domu Pogardzą nim tylko. Miłości się nie kupuje. Miłość się rodzi i dojrzewa.