У нас вы можете посмотреть бесплатно Mroku - Wędrowiec - prod. InsaneBeatz или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Rap/tekst: Mroku - / mrokumrok Muzyka:InsaneBeatz Mix/Master: Mroku Zdjęcia: Marcin Golik - / kreatywnieorg Zdjęcia macro: Mroku - / mrokumrok Montaż: Mroku Pierwszy klip promujący album Mroku - "Fantazja". To koncept płyta, metaforyczna podróż wędrowca do króla tyrana. Zawiera 9 utworów (38 minut). Za muzykę odpowiada dwóch niemieckich producentów - InsaneBeatz, oraz Allrounda. --------------------------------------------------------------------------------------------- I zwrotka Ten smród nie zwiastował żadnych zmian, od kiedy Przylepił brud do ścian, kazał Pan pilnować gleby Kram stanął pod karczmą, gdzie lud co kradnie z biedy Tylko karać! Patrz no! Przykładnie wieszać na dęby Przyjechał znachor z eliksirem z trutnia na zęby Na dworze oddadzą za to sukna w kolorze lawendy Tato padł na zator, na soborze mówili którędy Iść, a katom w imię boże czynić czyn nikczemny, gryźć Górują knieje, szczyty w słońcu jak groty Nie zaszczyty, ten zaszczuty wygnany do groty Córy brali za mura, z dwora smakowali pierwsi Uda, piersi, dobra pora na woja, widły, no choć pięści Nikt nie weselim - Jan z Brzezia, Spytko z Melsztyna Świt świń odurza realizmem rozdętym jak dynia Wtedy zjawił duch z pierwym lata dotykiem Sam, widzieli dwóch, chciał mówić z namiestnikiem Ref. Każdy wiek ma swojego wędrowca Co przemierza głusz i w szerz i wzdłuż Zawsze wychodzi z nocy, ale idzie w stronę słońca Toń już w studni dusz Każdy wiek ma swojego wędrowca Każdy wiek ma swojego wędrowca Każdy wiek ma swojego wędrowca wychodzi z nocy, ale idzie w stronę słońca x2 II zwrotka Spoczął w karczmie, świecom rozwiało czupryny Wpadł wiatr nieco, znacznie, w zamku szykowano dyby To się nagli zacznie, groch nie zniszczy machiny Ale proch mają Chiny, jemu nie siła daje siły Mięsiwa donosiły nie chowając prawie Wędrowiec spoglądając, był swojski niczym zając w trawie Wzrok w kapturze jakby wytopiony w lawie Zatrzymał na murze, do połowy uchylonej bramie Wkroczyły woje, z pogardą trącając karczmarza Pytając - gdzie zając zalanego w sztos łgarza Zwinął zwoje...szeptali....instruktarza Podał dłoń tej zgrai bez sumienia - chór powtarza Opuścili ostrza, wypełnił blask jak nigdy Była droga prostsza, przez wrzask, przez krzywdy Bądź...nowego dniu, za szczura prezencję Mieli go ściąć na pniu....idą do króla audiencję Ref. III zwrotka Majaczyły wierze, mgła mdła, ślepe psisko przy drodze Sama śmierć szła, prowadząc na zamczysko w przestrodze kobiety bez łez przy sobie spoglądały na jeźdźca z pól Swojego nie myślały jak nakazał król Nie zawróciło go skomlane - Stój! Za nic Zbliżali do murów, które chciały go strawić Jego umysł nie znał granic Nie znał przywiązania, strachu przed stratą - z murów słychać - spalić! Żaden płomień nie płonie, żadne dłonie przy koronie nie ruszą W całej obronie, widać już konie pod gruszą Łańcuchy dyszą, opuszczają most przez fosę wprost Do gardła bestii, ostatnią rosę przyniósł drozd Czuć nie pomoc, nie miłość i nie czucie Same nie, na ilość, na zawiłość, zło w skrócie Czuć strach, lęk, nie wdzięk i blask w ulu Jest cicho, czuć wrzask...witaj królu