У нас вы можете посмотреть бесплатно Corney - selfmade (prod. LM25 Music) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
✖Title - selfmade ✖Rap/Lyrics - Corney https://soundcloud.app.goo.gl/P7jZ / __corneyy__ / @jepacdiablawdupem9080 ✖Producer - LM25 Music Beats ✖Video - kamilkoziar / kamilkoziar ✖Mix/Mastering - Pazzy / patrykpazzy ✖Realizacja nagrań - Corney dla CN Studio ✖Host - Kstyk / kstykyt / kstyk_label Dołącz do grupy słuchaczy kanału Kstyk / wesolaklikasebykstyka TEKST: Zimna ulica zimna wóda robię przewózę miastem -4 dioptrie w oczach nie wiem na kogo patrzę Ziomal pyta czy posypać dawaj i tak nie zasnę Dzisiaj jestem taki jakich nienawidzidziłem zawsze Dziś dla siebie jestem Bogiem ale rozmawiam z diabłem Dzisiaj w ogóle mnie nie zna jutro jestem kochankiem jej Dziś na chwilę jutro chciałbym na zawsze Dziś chcę dużo bo nigdy nie chciałem mniej Mój zepsuty łeb co ma za wiele rozkmin Dlatego piszę teksty co nie mają monotonii Rozkminiam o wiele więcej jak ktoś mówi do mnie rozkmiń Dzisiaj ją rozgrzewam choć na ogół jestem chłodny Rzucam bezdomnemu kilka drobnych On wyda to na alko ja resztę wydam na jointy Jesteśmy podobni? W sumie niezupełnie bo ja nie mam zamiaru tak skończyć Idę przez szary chodnik mijam szarych ludzi Po wczoraj nie mam forsy bo chciałem się odurzyć Kolejny dzień to samo zaczyna mnie to nudzić Znowu budzę się rano no i przestawiam budzik Chwilę rozmawiam z mamą to dla mnie najważniejsze Wracam na mieszkanie i przechylam butelkę Znów zadziwiam sam siebie każdym kolejnym wersem I sam gratuluję sobie że wszystko zrobiłem selfmade Idę przez szary chodnik mijam szarych ludzi Po wczoraj nie mam forsy bo chciałem się odurzyć Kolejny dzień to samo zaczyna mnie to nudzić Znowu budzę się rano no i przestawiam budzik Chwilę rozmawiam z mamą to dla mnie najważniejsze Wracam na mieszkanie i przechylam butelkę Znów zadziwiam sam siebie każdym kolejnym wersem I sam gratuluję sobie że wszystko zrobiłem selfmade Dożywotni szacunek dla ziomali Co pchają to ku*wa ze mną bo też wierzą, że wygramy I że będzie za co bawić się i w spokoju zapalić Leżę gdzieś wyje*any przez jazz Teraz każdy chciałby z nami ale nie ma miejsc Teraz chciałbym coś naprawić ale nie ma jej Nieważne, że się nie znamy i tak zbijasz pięć Pytasz co jest pięć czy mam pięć ja że nie Lubię patrzeć głęboko w jej oczy Wracać nad ranem a wychodzić w nocy Odje*ać tracka potem nim zaskoczyć Siadam do roboty Gdzie byli oni jak chciałem pomocy Gdzie byli oni jak chciałem się stoczyć I czemu chcą teraz jak przy mnie są mordy Idę przez szary chodnik mijam szarych ludzi Po wczoraj nie mam forsy bo chciałem się odurzyć Kolejny dzień to samo zaczyna mnie to nudzić Znowu budzę się rano no i przestawiam budzik Chwilę rozmawiam z mamą to dla mnie najważniejsze Wracam na mieszkanie i przechylam butelkę Znów zadziwiam sam siebie każdym kolejnym wersem I sam gratuluję sobie że wszystko zrobiłem selfmade Idę przez szary chodnik mijam szarych ludzi Po wczoraj nie mam forsy bo chciałem się odurzyć Kolejny dzień to samo zaczyna mnie to nudzić Znowu budzę się rano no i przestawiam budzik Chwilę rozmawiam z mamą to dla mnie najważniejsze Wracam na mieszkanie i przechylam butelkę Znów zadziwiam sam siebie każdym kolejnym wersem I sam gratuluję sobie że wszystko zrobiłem selfmade