У нас вы можете посмотреть бесплатно Mama mówiła или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
[Zwrotka 1] Mały pokój, cienkie ściany, tata wraca – butelka w dłoni drży, nie bije, nie krzyczy, tylko patrzy w dal. Mama wrzeszczy: „Znowu piłeś, idioto, patrz na nas!” Chłopiec małychował się pod kołdrą, zatykając uszy, w głowie jedno pytanie: „Kiedy to się skończy już?” Ciche łkanie mamy, taty milczenie ciężkie, dzieciak przysiągł sobie: „Kiedyś stąd ucieknę”. [Refren] Air Maxy białe, kupione za siano z pola, pierwsze prawdziwe buty – to była moja duma. Ale bieda goniła, więc piłem, żeby nie czuć, że serce pęka, gdy mama znów krzyczy w kuchni. [Zwrotka 2] Pierwszy browar smakował jak wolność, potem drugi, trzeci – już nie pamiętam nocy. Trawa, amfa, czasem coś mocniejszego, byle zagłuszyć echo: „Nic z ciebie nie będzie”. Aż któregoś dnia lustro pokazało wrak, powiedziałem: „Dość” – i poszedłem na siłkę. Sztanga, pot, mięśnie rosły jak nowa zbroja, wyszedłem z bagna, myślałem – to już po sprawie moja. [Refren 2] Mama mówiła: „Myśl pozytywnie, dasz radę” Mama mówiła: „Jeszcze się podniesiemy, zobaczysz” Mama mówiła… aż przestała mówić cokolwiek, bo rak zabrał głos, zabrał uśmiech, zabrał ją. [Zwrotka 3] Ostatni raz trzymałem jej rękę – zimną, ostatni raz słyszałem: „Już nie daję rady… synku”. Pogrzeb w deszczu, czarne parasolki jak kruki, płakałem tak, że pękło coś w środku – na amen, głucho. Od tamtej pory nie płaczę już nigdy, bo ostatnia łza była największa i ostatnia. Kawałek mnie umarł w trumnie razem z nią, został tylko chłopak, co wie – nikt nie przyjdzie z pomocą. [Refren finałowy] Jestem sam. Wiem, że nikt nie pomoże. Jestem sam. Ale wciąż oddycham – to już coś znaczy, cholera. Air Maxy znoszone, ręce w bliznach od sztangi, serce w kawałkach… ale wciąż bije – na przekór. Jestem sam. I to chyba już na zawsze. Ale idę dalej. Bo nie umiem inaczej. #music #aimusic