У нас вы можете посмотреть бесплатно The Spirit of the Samurai Recenzja - Czy Warto kupić? или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
🎮 Kup tanio gry i wspieraj tworzenie kanału: https://bit.ly/4gU42pe lub 🎮 https://www.ceneo.pl/136421178#crid=7... lub🎮https://www.g2a.com/n/cheapestgame lub 🎮 https://amzn.to/4dvOViW - reklama Najnowszy film na kanale: • Najnowsze informacje o oszczędzaniu, zarab... | The Spirit of the Samurai Recenzja - Czy Warto kupić? Kanał newsowy o tematyce gier. Najnowsze i najszybsze wiadomości i informacje ze świata gier. Recenzje gier, testy i opinie na temat szeroko rozumianego gamingu. Obejmuje to gry na telefon, gry na komputer, gry na pc, gry na PS4, gry na PS5, gry na Xbox i gry na Nintendo Stwitch. Zajmujemy się również trailerami i zwiastunami z gier i filmów kinowych dotyczących świata gier. Duch Samuraja początkowo wzbudził moje zainteresowanie jedynie ze względu na swoją unikalną przesłankę: platformówkę akcji wykonaną w technice poklatkowej. Ten styl wizualny, rzadkość we współczesnych grach, obiecywał odmienne doświadczenie i na tym polu gra w dużej mierze spełnia swoje zadanie. Jednakże, to przywiązanie do estetyki okazuje się być mieczem obosiecznym, przynosząc zarówno urok, jak i znaczące frustracje związane z rozgrywką. Od samego początku gra zanurza cię w świat kipiący charakterem. The Spirit of the Samurai nie tylko czerpie inspirację z animacji poklatkowej; wręcz się w niej rozkoszuje. Ekran wypełniony jest szczegółowymi, często makabrycznymi grafikami. To wizualnie gęste doświadczenie, które umiejętnie wykorzystuje pierwszy plan i tło do tworzenia klimatycznych i zapadających w pamięć etapów. Świat sprawia wrażenie żywego, choć nieco makabrycznego, dioramy – połączenia Isle of Dogs i feudalnej Japonii, z większą liczbą samurajskich zombie i wszechobecnym poczuciem strachu. Ta gęstość wizualna jest ucztą, choć czasami z gorzkim posmakiem. Atmosfera jest naprawdę wyczuwalna. Gra jest zaskakująco brutalna, z niepokojącą aurą i niepokojąco piękną scenerią. Fabuła opowiada o Takeshim, samuraju związanym z kitsune, który walczy z hordą oni. Historia stanowi ramy dla rozgrywki, z atmosferą jako głównym celem. Niestety, nie zawsze przekłada się to na płynne i dopracowane doświadczenie. Jako Takeshi, będziesz walczył mieczem i przemieszczał się po platformach w ponurej feudalnej Japonii. Gra urozmaica rozgrywkę, wprowadzając grywalne postacie: kota Takeshiego, Chisai, wymagającego skradania, oraz ducha Kodama, oferującego bardziej otwarte cele. Te zmiany są mile widziane, nie przeciągając się. Jednakże, chociaż platformowa rozgrywka jest na ogół przyjemna, przywiązanie gry do animacji poklatkowej wkrada się w podstawową mechanikę, utrudniając kontrolę nad postacią. Oszałamiające animacje mają swoją cenę – brak responsywności. Proste czynności, takie jak bieganie i skakanie, wydają się ryzykowne, wymagając precyzyjnego wyczucia czasu animacji. Przywołuje to na myśl gry rotoskopowe z lat osiemdziesiątych, takie jak Prince of Persia. Mimo że można się do tego przyzwyczaić, ta toporna kontrola może frustrować weteranów platformówek. Rozbieżność między intencją a działaniem czasami przypomina przeszkodę, podważając nieco urok gry. Ponadto, detale otoczenia, choć wizualnie imponujące, mogą zasłaniać istotne elementy rozgrywki. Jest to szczególnie uciążliwe w walce, gdzie pułapki są często ukryte i powodują tanie zgony. Wydaje się, że jest to wynik priorytetowego traktowania estetyki kosztem funkcjonalności, co prowadzi do niepotrzebnych frustracji. Walka, z kolei, jest co najwyżej „zadowalająca”. Mechanika parowania jest funkcjonalna i odblokowujesz różne ataki w miarę postępów. Jednakże, te same opóźnienia animacji, które dotykają platformówki, mają również wpływ na walkę. W połączeniu z niespójnymi hitboxami, skutkuje to niezręcznymi starciami. Ataki często przenoszą Takeshiego zbyt daleko, co prowadzi do chybień lub niezamierzonych trafień w tarcze wrogów od tyłu. To nie są odosobnione przypadki i znacząco odbierają walce przyjemność. Walka w zwarciu jest szczególnie chaotyczna, często powodując, że ataki chybiają całkowicie z powodu wadliwego wykrywania kolizji. Mimo że gra zachęca do urozmaiconych ataków na różnych dystansach, kolizje w zwarciu są niezdarne. Gra oferuje system dostosowywania kombinacji, pozwalający na bardziej precyzyjne ataki w zwarciu, ale wydaje się to bardziej obejściem problemu niż zamierzonym elementem projektu. Szkoda, że walka jest tak niedopracowana, zwłaszcza biorąc pod uwagę wizualny urok gry.