У нас вы можете посмотреть бесплатно WOJTHERION - Fading Through My Hands или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
„Fading Through My Hands” 💔 To kompozycja o miłości, której nie da się zatrzymać, mimo że wciąż jest obecna. Nie dlatego, że zniknęło uczucie, ale dlatego, że rzeczywistość nie pozwala mu się urzeczywistnić. Już pierwsze wersy ustawiają ton całego utworu. Druga osoba nie jest fizycznie obecna — jest echem, wspomnieniem, śladem emocji w „cichym pokoju”. To obraz samotności, w której ktoś nadal żyje wewnątrz narratorki, choć nie ma go obok. „Szeptany sen” pod księżycem sugeruje coś pięknego, intymnego, ale nietrwałego — sen, który nie chce stać się dniem. Poranne światło, które „nie chce zostać”, jest metaforą relacji skazanej na znikanie: im bardziej próbuje się ją uchwycić, tym szybciej się rozpływa. Serce narratorki wciąż „zapisuje imię” ukochanej osoby — uczucie nie gaśnie, powraca z każdym uderzeniem serca. A jednak świat zewnętrzny jest jak wiatr: nieustanny ruch, zmiana, brak oparcia. To napięcie między wewnętrzną stałością emocji a zewnętrzną niemożnością bycia razem. Obraz piasku przesypującego się przez dłonie jest kluczowy: to nie jest porzucenie ani zdrada. To niemożność zatrzymania czegoś, co z natury wymyka się kontroli. Refren opisuje związek, który nie potrafi znaleźć stałego punktu w czasie. Bliskość i oddalenie następują po sobie jak fale — bez jasnej przyczyny, bez decyzji. Serce drugiej osoby raz jest „tuż obok”, by za chwilę stać się nieosiągalne. Porównanie do cofającej się fali jest wyjątkowo wymowne: morze pozostaje, brzeg pozostaje, ale moment połączenia znika, zostawiając jedynie ślad — wspomnienie, które jest dowodem, że coś się wydarzyło, ale już się nie powtórzy. Pytanie „czy możemy odnaleźć drogę do siebie” nie jest naiwną nadzieją — to ostatnia próba nadania sensu temu zawieszeniu. A zaraz po nim pojawia się myśl najbardziej bolesna: może zostanie po nich tylko pamięć, niesiona przez wiatr, bez wpływu na dalszy bieg życia. Druga zwrotka pogłębia kontrast. Ukochana osoba była „ogniem” — źródłem ciepła, życia, sensu — w świecie zimnym i obojętnym. Ale to ciepło było kruche, delikatne, niemożliwe do utrzymania w stałej formie. Przejście utworu to moment czystej bezradności. Wołanie do gwiazd i brak odpowiedzi podkreślają kosmiczną obojętność świata wobec ludzkich uczuć. Zostaje tylko cisza — jedyna przestrzeń, w której przechowywane jest to, czego nie dało się ocalić. 🌫️ „Fading Through My Hands” to utwór o:miłości, która istnieje, ale nie może się spełnić, relacji zawieszonej między bliskością a dystansem, próbie zatrzymania czegoś, co z natury jest nietrwałe, i o akceptacji, że czasem jedyne, co zostaje, to pamięć i ślad. To utwór o stracie bez winy — i właśnie dlatego tak bardzo boli. 📃 „Wymykasz się z moich rąk” Byłeś echem w moim cichym pokoju, szeptanym marzeniem pod srebrnym blaskiem księżyca. Próbowałam Cię zatrzymać, ale wymknąłeś się, jak poranne światło, które nigdy nie chce zostać na dłużej. Nawet jeśli moje serce wciąż do Ciebie wraca, to rzeczywistość i tak nie pozwala nam być razem. Próbuję Cię zatrzymać, ale wymykasz się jak piasek, który przesypuje się przez moje palce. Dlaczego wciąż się do siebie zbliżamy i oddalamy, jakby czas bez przerwy nas rozdzielał i ponownie łączył? Dlaczego Twoje serce raz jest tak blisko mojego, a za chwilę wydaje się zupełnie poza moim zasięgiem? Tracę Cię jak falę, która cofa się z powrotem do morza, zostawiając po sobie tylko ślad na piasku. Wciąż tracimy ze sobą kontakt, uciekając przed prawdą, której tak bardzo potrzebujemy. Powiedz mi — czy potrafimy jeszcze odnaleźć drogę do siebie, czy jesteśmy już tylko wspomnieniem niesionym przez wiatr? Byłeś ogniem w świecie, który był zimny i obojętny, kruchym ciepłem, którego nie potrafiłam zatrzymać. Śledzę Twój cień w nocnym powietrzu, szukając choćby znaku, że wciąż coś do mnie czujesz. Każda chwila, której nie potrafiliśmy zrozumieć, każda obietnica, którą zmył deszcz. Teraz stoję w miejscu, gdzie kończy się nasza historia, a Ty znów wymykasz się z moich rąk. Dlaczego wciąż się do siebie zbliżamy i oddalamy, jakby czas igrał z nami bez końca? Dlaczego Twoje serce raz jest tak blisko, a za moment tak bardzo ode mnie oddalone? Tracę Cię jak falę, która cofa się do morza, pozostawiając po sobie jedynie ślad. Wciąż tracimy i odzyskujemy kontakt, uciekając przed prawdą, której jednocześnie się boimy i bez której nie potrafimy żyć. Jeśli miłość miała trwać, dlaczego tak łatwo się oddala? Wołam, ale gwiazdy nie odpowiadają — pozostaje tylko cisza, przechowująca to, czego nie potrafiliśmy ocalić. Dlaczego wciąż gubimy się w czasie, zbliżając się do siebie tylko po to, by znów się oddalić? Dlaczego Twoje serce raz jest tuż obok, a za chwilę tak daleko od mojego? Tracę Cię jak falę cofającą się od brzegu, która zostawia po sobie jedynie ślad. Wciąż tracimy i odzyskujemy kontakt, uciekając przed prawdą, bez której nie potrafimy żyć. A jeśli kiedyś odnajdziemy nasze serca na nowo… czy wciąż będziemy dla siebie obcy, niesieni w różne strony przez ten sam wiatr?