У нас вы можете посмотреть бесплатно Historia Złoto Wrocławia или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Cóż to takiego to słynne Złoto Wrocławia i jaki ma ono związek ze "złotym pociągiem", którego pod Wałbrzychem poszukują tłumy odkrywców, poszukiwaczy skarbów, żołnierzy, służby cywilne i poszukiwacze przygód? W tym morzu pytań jedno jest pewne. Złoto Wrocławia istniało i nie jest żadną mrzonką czy fantazją. Zatem zacznijmy od początku. Słynne Złoto Wrocławia to kilka ton złota i srebra, a także biżuterii pozyskanej od wrocławskich jubilerów oraz od osób prywatnych, gdyż pod koniec wojny, w obliczu radzieckiego oblężenia miasta, mieszkańcy Wrocławia przekazywali władzom w depozyt swoje kosztowności. W stojącym do dziś budynku, w którym przed wojną mieściło się prezydium policji, miało być przechowywanych kilkadziesiąt metalowych skrzyń zawierających kosztowności, złoto z banków oraz depozyty mieszkańców miasta, a także papiery wartościowe. Informację o Złocie Wrocławia przekazał Urzędowi Bezpieczeństwa, już po wojnie oczywiście, kapitan policji w Breslau Herbert Klose. Po zakończonej wojnie nie wyjechał on z miasta, jak większość Niemców, ale z fałszywymi papierami osiedlił się jako weterynarz u podnóża góry Wielisławka. Dlaczego nie wyjechał? Wiele wskazuje na to, że został aby pilnować ukrytego Złota Wrocławia jako członek Wehrwolfu. Herbert Klose był jedną z kilku osób, które tuż przed rozpoczęciem oblężenia Wrocławia przez Armię Czerwoną, wyszukiwały miejsca nadające się na potencjalne skrytki do ukrycia wrocławskiego depozytu. To on po aresztowaniu w 1953 roku wyznał PRL-owskiej służbie bezpieczeństwa, że Złoto Wrocławia istniało i że zostało wywiezione ciężarówkami z miasta. Gdzie? Nie wiedział. Znał co prawda potencjalne kryjówki, ale gdzie ostatecznie trafiło złoto nie miał pojęcia. Potencjalne miejsca ukrycia skarbu wskazane przez Herberta Klose to Ślęża, Śnieżka, Góra Wielisławka, podziemia twierdzy w Kłodzku, Zamek Grodziec, Cieplice, Ostrzyca. Wiele wskazuje zatem na to, że między Złotym Pociągiem z Wałbrzycha, a Złotem Wrocławia nie ma żadnego związku. W 100% jednak, wykluczyć tego nie można. A gdzie jest Złoto Wrocławia? Nie wiemy! Być może leży gdzieś ukryte i czeka na szczęśliwca, który je odnajdzie. Arkadiusz Förster foster.arkadiusz@gmail.com www.przewodnikpowroclawiu.com