У нас вы можете посмотреть бесплатно Dark Charm techno - Narkomański rynek или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
piosenki na zamówienie darknedcharm@gmail.com Pierwsze konto / @dark_charm.official Moje materiały są chronione prawami autorskimi. Nie mam problemu z tym, aby ktoś z nich korzystał czy inspirował się nimi, ale proszę o jedno – oznaczenie autora. Każdy utwór, każdy projekt powstaje z mojej pracy, pasji i zaangażowania. Dlatego uczciwe i właściwe będzie, jeśli przy wykorzystaniu moich treści pojawi się podpis: Dark Charm Chcesz, mogę napisać dla Ciebie piosenkę z pozdrowieniami! Chętnie nagrywam pozdrowienia na zamówienie, ale pamiętaj: nie przyjmuję treści obraźliwych, wulgarnych ani wyzwisk. Takie materiały mogłyby sprawić mi problemy, więc zależy mi, żeby wszystko było w dobrym, pozytywnym klimacie. Kontakt: darknedcharm@gmail.com Social Media: TikTok: @dark_charm_official Facebook: Dark Charm / 1gfyapah1j Instagram: @dark_charm_official_ https://www.instagram.com/dark_charm_... YouTube (instrumental): DarkCharm Instrumental https://youtube.com/@darkcharm.instru... tekst piosenki zwrotka Z samego rana, gdy kur zapiał w kurniku, Wyruszył kupiec z towarem na wózku po cichu. Nie wiózł pszenicy, ni miodu, ni siana, Lecz worek konopi zerwanych od rana. Nowa dostawa! krzyczał przez opłotki, Choć w głowie miał wizje i pomysł dość słodki. Refren Hej, ha! Rycerzu i chłopie Kupujcie ode mnie te srogie konopie! Zamiast pić miody i gęste wino Ciesz się tą rzadką, zieloną rośliną! Zwrotka Wjechał do grodu, pod zamku podwoje, mam tu lekarstwo na wszystkie niepokoje! Lecz strażnik splunął, a kupiec się skrzywił Kto by te chwasty jeść się odważył? Ksiądz go przegonił, niewiasty fukały: Toć to badyle! Śmiech to jest mały! Nikt nie chciał kupić ni grama towaru, Kupiec stał smutny pośród rynkowego skwaru. Siadł więc na ziemi, wyciągnął krzesiwo, Skoro nikt nie chce, spalę to żywo! Podpalił krzaka, dym buchnął siwy Zapachniało w grodzie jak przez sen dziwny Zaciągnął się mocno, aż oczy mu zaszły Aż troski i smutki z jego serca prysły Nagle kowal, co młotem bił srodze, Zaczął się śmiać, choć stał na podłodze. Kat, co miał topór ostrzyć w milczeniu, Dostał głupawki i usiadł w cieniu. Nawet kasztelan, co wiecznie był zły, Zaczął chichotać i ocierać łzy. Cały rynek w ryk uderzył nagle, Jakby im wiatr wesoły nadął w żaglach żagle! Refren Hej ha Rycerzu i chłopie Każdy dziś pragnie tych srogich konopi! Zamiast pić miody i gęste wino, Ciesz się tą rzadką, zieloną rośliną zwrotka Rzucili trzosy, złoto i srebro, Daj nam te chwasty, kupcu, ty niezdaro! Sprzedał wszystko w minutę, do ostatniej nitki, W grodzie nastały radosne dożynki I choć król pytał Co to za zapachy? Sam zjadł trzy pączki i pękł ze starchy Lecz gdy się dymu rozeszły opary, W grodzie nastały dziwne czary-mary Każdemu w brzuchu zaczęło grać głośno, Głodny był rycerz i chłop z miną żałosną Rzucili się tłumnie na kramy z pieczeniem, Kupiec z wędliną uciekał z przerażeniem. Zjedli zapasy, co na rok starczyć miały, Nawet dębowe obgryźli sandały Refren Hej, ha! Rycerzu i chłopie! Każdy dziś pragnie tych srogich konopi! Zamiast pić miody i gęste wino, Ciesz się tą rzadką, zieloną rośliną Hej, ha! Rycerzu i chłopie! Każdy dziś pragnie tych srogich konopi! Zamiast pić miody i gęste wino, Ciesz się tą rzadką, zieloną rośliną