У нас вы можете посмотреть бесплатно Panna Anna - Bolesław Leśmian или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Leśmian bez cenzury rzuca bombę: Panna Anna nocą bawi się z drewnianą kukłą, która „pieści ją bezdusznie”. Wibrator z epoki, czy coś bardziej odjechanego? To nie jest wierszyk dla grzecznych dzieci! Co Panna Anna ukrywa w skrzyni? Drewniana kukła, „martwe wargi” i Panna Anna, która „omdlewa wznak” – brzmi jak poezja, ale też jak pikantny thriller. Krew, ból, rozkosz – wszystko w jednym wierszu! Klimat muzyki dobrany według indywidualnego wczucia się w tą pikantną atmosferę - zero nudy, tylko mrok i żar. Włącz, słuchaj i skomentuj: Co Anna robi po zmroku? Kiedy wieczór gaśnie I ustaje dzienny znój - Panna Anna właśnie Najwabniejszy wdziewa strój. Palce nurza smukłe W czarnoksiężkiej skrzyni mrok, I wyciąga kukłe, Co ma w nic utkwiony wzrok. To - jej kochan z drewna, Zły bezmyślny, martwy głuch! Moc zaklęcia śpiewna Wprawia go w istnienia ruch. On nic nie rozumie, Lecz za niego działa - czar... Panna Anna umie Kusić wieczność, trwonić żar... W dzień od niego stroni, Nocą - wielbi sztywny kark, Nieugiętość dłoni, Natarczywość martwych warg. "Bóg zapomniał w niebie, Że samotna ginę w śnie! Kogóż mam prócz ciebie? Pieść, bo musisz pieścić mnie!" - Pieści ją bezdusznie, Pieści właśnie tak a tak - A ona posłusznie Całym snem omdlewa wznak. Śmieszny i niezgrabny, Swą drewnianą tężąc dłoń, Szarpie włos jedwabny, Miażdży piersi, krwawi skroń. Blada, poraniona Panna Anna bólom wbrew Od rozkoszy kona, Błogosławiąc mgłę i krew! Poprzez nocną ciszę Idzie cudny, złoty strach... A śmierć się kołysze Cała w rosach, cała w snach. Potem nic nie słychać, Jakby ktoś na dany znak Nie chciał już oddychać - Byle istnieć tak a tak... A gdy świt się czyni - Panna Anna dwojgiem rąk Znów zataja w skrzyni Drewnianego sprawcę mąk. Sztuczne wpina róże W czarny, ciężki, wonny szal - I po klawiaturze Błądząc dłonią - patrzy w dal... Dźwięki płyną zdradnie, Płyną właśnie tak a tak... Chyba nikt nie zgadnie - Z kim spędziła noc i jak? #Leśmian #PannaAnna #PoezjaBezCenzury #Muzyka #Tabu #PoezjaZPieprzem #Kontrowersja #PoezjaNaOstro #polskiepieśnipoetyckie Muzyka i wykonanie: AI+moje cierpliwe ukierunkowywanie Obraz: AI+moja obróbka