У нас вы можете посмотреть бесплатно 50. JBL MP412 - obiecane uzupełnienie или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Zgodnie z zapowiedzią prezentuję dalszy ciąg materiału o paczkach JBL MP412. Film w 100% potwierdził moje przypuszczenia co do stanu głośników, które jeszcze grały. W związku z zaawansowaną korozją obwodów magnetycznych przetworników 12” ich naprawę uznałem za nieopłacalną, a poza tym, nie mam już do nich odpowiednich komponentów, bo ostatnie 2 membrany udostępniłem koledze i tę historię pokazałem już wcześniej: • 19. Przymiarka do naprawy JBL 2023H Jak widać, uszkodzenia membran były identyczne, a cewki również zachowały się w nienagannym stanie. W tym miejscu podzielę się z Państwem pewną refleksją: otóż gdy kładę obok siebie i porównuję membrany z głośników JBL 2023 i EV 15L, to mimo ich różnych średnic odnoszę wrażenie, że wyprodukowane zostały w tej samej fabryce. Chodzi mi np. o strukturę masy papierowej i o szczególną „cienkość”, co nieuchronnie musi z czasem prowadzić do uszkodzeń. Warto wiedzieć, że cały układ drgający głośnika 2023 ( membrana z cewką i zawieszeniami) waży poniżej 50g, co oczywiście ma pozytywny wpływ na SPL, ale fatalny na trwałość. Dla porównania dodam, że zestaw naprawczy do głośnika PMP 12” z cewką 3” (więc o takich samych parametrach jak JBL) które to głośniki pokazałem tutaj: • 6. Głośniki PMP po 25 latach eksploatacji ma praktycznie identyczną masę, ale znacznie lepszą (trwalszą) membranę i skuteczność na poziomie 98dB, co wynika również z mniejszej wysokości uzwojenia. Moje głośniki, mimo intensywnej eksploatacji u kilku właścicieli przetrwały bez żadnych uszkodzeń 25 lat, więc każdy może sobie we własnym zakresie ocenić, czyje podejście i czyje komponenty były bardziej odporne na upływ czasu. Również zawieszenia głośników JBL i EV wykazują spore podobieństwo i z czasem ulegają identycznym uszkodzeniom. Gdy drążyłem kiedyś temat amerykańskich producentów komponentów głośnikowych, to udało mi się uzyskać informacje o bodaj 4 takich firmach, więc jasne jest, że producenci głośników z USA zaopatrywali się na miejscu. I niestety nie był to jak widać najlepszy pomysł, ale i tak bardziej „ambitny” niż kupowanie wszystkiego u przysłowiowego Chińczyka, co dzisiaj jest w zasadzie standardem i to nawet dla wiodących producentów. Tak więc zestawy zostaną wyposażone w inne głośniki 12” z moich zapasów magazynowych, a drivery zostaną oryginalne. Muszę w tym miejscu dodać, że pokazane na zdjęciu lepiące się zanieczyszczenia usunięte ze szczeliny drivera sugerują, że użyto ferrofluidu, choć informacji na ten temat nigdzie nie znalazłem. Oczywiście ten brud był również na cewkach, ale pokazuję już wyczyszczoną. Tak czy inaczej drivery i ich zabezpieczenia na zwrotnicy przetrwały i choć obwody też ulegają już procesom utleniania pokrycia galwanicznego, to i tak są w stanie o wiele lepszym niż gł. 12”. Inna sprawa, że moc tych driverów jest trochę za mała do paczek o deklarowanej mocy 350W (average) i 1400W w szczycie (peak). Tym bardziej, jeśli weźmie się pod uwagę stosunkowo niską częstotliwość podziału (1.8kHz wg danych katalogowych). Planując regenerację tych zestawów z ciekawości zerknąłem do internetu, żeby zobaczyć ile kosztowały nowe i jak są wyceniane używane. W jakimś polskim sklepie znalazłem np. cenę 2800 zł/szt, co jest zbliżone do ceny 550$ w sklepie zagranicznym (obie oferty są już oczywiście nieaktualne). Ceny używanych to np. 1200E za 4 szt w Szwecji albo 400$ za 2 szt w USA. Gdyby tak wykonane i złożone z takich komponentów paczki JBL sprzedawał dzisiaj, to sądzę, że cena byłaby relatywnie wyższa niż w czasie, gdy były jeszcze w ofercie, bo generalnie to zawodowe paczki były i nie bez powodu zaliczały się do serii Pro. Gdybym chciał wykorzystać wyłącznie obudowy i zamontować w nich np. pokazane na pierwszym filmie moje głośniki 12”, to driver bezwzględnie też musiałby zostać wymieniony na mocniejszy, aby móc zadeklarować moc 500W RMS. Ale prawdopodobnie zdecyduję się na wariant „ekonomiczny”, co oznaczać będzie mniejszą mocą niż w wersji oryginalnej, bo w przeciwnym razie koszt regeneracji byłby raczej nieakceptowalny. W tym kontekście przypomnę jeszcze jeden filmik: • 12. JBL RMX 525 - modyfikacja paczek, czyl... Nowy właściciel tych zestawów używa ich od jakiegoś czasu i nie narzeka, choć moc zadeklarowana przeze mnie to 500W a nie 800, jak podaje dla oryginałów firma JBL. Sądzę, że MP 412 po moich zabiegach będą się spisywały równie dobrze.