У нас вы можете посмотреть бесплатно Kwietniowy Szlak Utkanego. Dzień 8 - Komańcza - Cisna - 32 km. Beskid Niski, Bieszczady. или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
262 nocna jazda pociągiem Ten pociąg wlecze się dosyć wolno, Jedziemy, ja i mój wewnętrzny. W przedziale byle jak, raczej chłodno, U góry wisi hamulec ręczny. Pociągnąć – nie pociągnąć, kusi Wyskoczyć, przez okno dać nura. Kiedyś ta podróż skończyć się musi, Ta chwila jest zbyt ponura. Więc siłujemy się na ręce, Jakby nie patrzeć zawsze to ja wygrywam. Konduktor przedarł bilety naprędce, Opadam w oparcie, wciska mnie, odpływam. Nieś mnie melodio żelaznych kół W zaświaty, zabierz mnie w sny prorocze. Jadę przed siebie, ja pan swój – Król, A ze mną wewnętrzny, dygocze. Nie bój się chłopcze i nie dokazuj, Trzymaj! Żubrówka dobrze ci zrobi! Nie maż się draniu i nie dokuczaj, Spójrz! Świt różem wzgórza ozdobił. Jeszcze kilka zakrętów i strach zniknie, Słyszysz?! Parowóz dyszy ciężko pod górę, Przywita nas przecież kumpli gromada, Precz odgoń tę gęstą chmurę! W schronisku zaparzą nam ciepłej herbaty, Ktoś strun gitary poruszy. Starzy znajomi nam dadzą po pysku, Jeśli się zaraz nie ruszysz! A mój wewnętrzny z piersiówki pociąga Żubrówki łyczek za łyczkiem. Wychylił wszystko, osuszył do dna I grzebie w zębach patyczkiem. No cóż Bracie, złapałeś mnie in flagranti Przyznaję. Lecz trzeba nam wysiąść w porę! Pociągam za rączkę, wyskakuj w las! Zewnętrzny! Już się nie boję! Pociągnąć – nie pociągnąć, kusi Wyskoczyć, przez okno dać nura. Kiedyś ta podróż skończyć się musi, Ta chwila jest zbyt ponura. . . . Słowa - Stanisław Utkany Kompozycja muzyczna oraz wykonanie Mariusz Wdowin