У нас вы можете посмотреть бесплатно Kto spłaci długi gminy? или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Ministerstwo Finansów proponuje, aby mieszkańcy podaugustowskiej Nowinki sami spłacali długi gminy. To pierwszy taki przypadek na Suwalszczyźnie. Nowinka przy 7-milionowym budżecie ma 10 milionów złotych długu. To znaczy, że przekroczyła wszelkie dopuszczalne wskaźniki zadłużenia. W związku z tym wójt zabiega o pożyczkę z budżetu państwa, która pozwoli gminie "stanąć na nogi". W odpowiedzi resort oczekuje, że samorząd będzie ciął wydatki. Stąd między innymi planowane ostatnio przekształcenie szkoły w Monkiniach. Wśród propozycji resortu jest jeszcze samoopodatkowanie mieszkańców. Wpływy z takiego podatku trafiłyby na spłatę długów. Na nową opłatę mieszkańcy musieliby wyrazić zgodę w drodze referendum. Dorota Winiewicz, wójt Nowinki podejrzewa, że nikt się nie zgodzi. I tutaj wójt się nie myli. Żaden z zapytanych przez Radio 5 mieszkańców nie zamierza spłacać gminnych długów. Kto w takim razie powinien zapłacić? Zdaniem Winiewicz, winna całej sytuacji jest poprzednia władza, która przeinwestowała. - Przy niewielkim budżecie gmina rzuciła się na inwestycje za ponad 50 milionów złotych - opowiada wójt. Tymczasem piłeczkę odbija gminna opozycja. Radny Jerzy Kłoczko, który zasiadał w Radzie Gminy poprzedniej kadencji, obwinia Dorotę Winiewicz. Twierdzi, że w obliczu ważnej inwestycji, jakim była kanalizacja gminy, zamiast oszczędzać, wójt wydawała pieniądze na lewo i prawo. Na razie o referendum w sprawie samoopodatkowania nikt nie mówi, a gmina szuka oszczędności. Stąd ostatnia decyzja radnych o zamiarze ograniczenia liczby oddziałów Szkoły Podstawowej w Monkiniach z sześciu do trzech. Natomiast mieszkańcy sugerują prostsze rozwiązanie. Twierdzą, że długi powinien spłacić ten, kto je zaciągał.