У нас вы можете посмотреть бесплатно SPR & Cytrobit - Diler feat. Wąski (VIDEO) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
ZAMÓW CD NA: https://www.intergalactic.shop.pl POSŁUCHAJ NA SPOTIFY: https://open.spotify.com/artist/0fD8b... Prezentujemy kolejny klip promujący album "Intergalactic", autorstwa duetu SPR & Cytrobit. W utworze "Diler" gościnną zwrotkę zaprezentował Wąski, a teledysk to zasługa SR Videos. Credits: Słowa: SPR, Wąski Muzyka: Cytrobit Mix/master: Zbyszek Florek (Islands Studio) Video: SR Videos Scenariusz: Michał "SPR" Szczepaniak, Szymon "Wąski" Wysocki Reżyseria: Michał "SPR" Szczepaniak Wystąpili: Szymon "Wąski" Wysocki, Marcin "Cytrobit" Ciesielski, Michał "SPR" Szczepaniak, Tomasz "AGR" Perek, Ś.P. Artur "Waluś" Walczak, Krystian Bryjak Specjalne podziękowania dla: Krystian "Elvis" Sanok, Konrad "Conrado" Lewandowski, Filip Staszewski SPR / sprsynowierapu / sprsynowierapu Cytrobit / cytrobeat / cytrobit https://www.cytrobit.com Wąski / w%c4%85ski-solo-225588644985840 Islands Studio / islandsstudioino / studio_islands SR Videos / sr.videos.fanpage / sr_videos_filmowanie [SPR] Jestem jak Tede dilerem, sprzedaję towar Jak to nie dla ciebie robota, chłopak, lepiej się schowaj Pakuję słowa w samarki, żenię to tam gdzie parking Jak u czarnych gości w Stanach moja lada do bagażnik Ty lepiej swój zamknij, włącz wycieraczki, spierdalaj Te zakamarki to mój teren, ci nie pomoże haracz Nie pomoże wiara bez znaczenia ilu miałbyś Typów wielkich w barach, tu też nie pomoże Pan ci Zawsze duże działki, nie żałuję klientowi Jak wałki to nie u mnie, tu nikt w chuja cię nie zrobi Się nie sparzysz, nie odważyłbym szczerze mówiąc jak Kazik Uczciwie od serca, możesz zaufać, nie ważyć Nadstaw nosek, bo czyścioszek żegna ze strunowym workiem Choć struny mi obce, bo nigdy nie grałem na wiośle I nie rozgrzewałem łyżeczki, by po strunach ładować Rozgrzewałem struny głosowe produkując ten towar Ref. Ja diluję towar, sam produkuję ten proszek Z tą różnicą, że ty wciągasz go uchem, nie nosem Ładnie wali w łepek, całą noc życie rozkminiasz Takich długich kresek nie mieści już pięciolinia x2 [Wąski] Powiedz mi gdzie są te czasy gdzie liczył się charakter Raperzy robią rap, dilerzy pchają trawkę Dziś małolaci spizgani są na dopach Raperzy leją wodę, porównują się do kota Oni są tacy fajni, no i może mają skilla Niestety grzeczni chłopcy nie mają o czym nawijać Na dzielnicy robię dilla, wbijam ze swoim rapem Nikt nie powie do mnie fejk, z penerami zbijam łapę Tak to ja, łysy typ, który nosi okulary Słuchają skurwysyny od Tajwanu po Winiary Trzy czwarte w moim mieście tylko do bitu kłamać Honor mi nie pozwala, by się z Wami utożsamiać Pieprzone maminsynki, co oni wiedzą o bólu Ja wywodzę się z murów, jadę z wami jak Guru Jakiś problem? No to spróbuj, czekam z niecierpliwością Beef to beef, wytłumaczyć trzeba chłopcom Ref. Ja diluję towar, sam produkuję ten proszek Z tą różnicą, że ty wciągasz go uchem, nie nosem Ładnie wali w łepek, całą noc życie rozkminiasz Takich długich kresek nie mieści już pięciolinia x2 [SPR] Te drobne szczury myślą, że sypią najlepsze szczury Gdy wchodzę jak Rademenes uciekają do dziury Się nie przejmuj, że po kwicie, coś poradzimy na to Spełnię twoich siedem życzeń: „Hathor, hathor, hathor" Lepiej niż złota rybka, bo lepsze i więcej A rybka za te ściemnianie może trafić na patelnię Świeci tylko sztucznym blaskiem, żre, i nic nie robi Jak jest taka zajebista czemu dała się złowić, co? Takie grube ryby, konkurencja, ale jaka? Żadna dla mnie, jestem ponad, choć ksywy mają na blachach Uwagę lubią zwracać na siebie w wozie Ale pod wozem skończą, gdy blacha poczuje noże To ulicy kodeks, twardy jak „Prawo Bronxu” Jak Calogero chcesz flotę, a zapominasz o ojcu Chcesz posłuch taki jak oni mają, kurwa nie żartuj To nie posłuch, tylko lajki, w dodatku trzynastolatków Ref. Ja diluję towar, sam produkuję ten proszek Z tą różnicą, że ty wciągasz go uchem, nie nosem Ładnie wali w łepek, całą noc życie rozkminiasz Takich długich kresek nie mieści już pięciolinia x2