У нас вы можете посмотреть бесплатно "Ballada jarzynowa" - muz. Jerzy Wasowski, sł. Jeremi Przybora, wyk. Stanisław Górka или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Piosenka pochodzi ze spektaklu "No i jak tu nie jechać, czyli powrót Starszych Panów" wykonawca: Stanislaw Górka scenariusz i reżyseria: Grażyna Matyszkiewicz opracowanie muzyczne: Irena Kluk-Drozdowska konsultacja choreograficzna: Emil Wesołowski scenografia: Elżbieta Pankiewicz współpraca reżyserska, opieka realizacyjna, produkcja et varia: Piotr Siła fot. Wojciech Glinka A o spektaklu tak pisze Wacław Krupiński: "Klinek na spleenek - prawda i wdzięk Stanisława Górki" "Po monodramie "Wieczny tułacz", poświęconym Marianowi Hemarowi zostałem wielkim admiratorem Stanisława Górki. Po kolejnym "No i jak tu nie jechać... czyli powrót Starszych Panów" - moje uznanie dla jego aktorstwa nic a nic nie osłabło. Sięgnąć po mistrzowskie miniatury słowno-muzyczne Przybory i Wasowskiego, oddać ich wdzięk i finezję, a zarazem uniknąć bycia kalką, spod której nasza pamięć, o ile mamy w niej zapisane, wyłowi pierwowzory, niegdysiejsze wykonania aktorów, z którymi pracowali Starsi Panowie - nie lada to zadanie. i Stanisław Górka temu sprostał. Słuchając go ani przez moment nie miałem skojarzeń z Mieczysławem Czechowiczem, Wiesławem Michnikowskim, Ireną Kwiatkowską... Śpiewał - i to nierzadko evergreeny, jak "Pani Monika" czy "Już kąpiesz się nie dla mnie" - Stanisław Górka. Osobny i wyrazisty. Sprawia to prawda emanująca z aktora od pierwszych chwil, kiedy zaczyna snuć swą opowieść. A może lepiej - swe wpisane w genialne rymy Przybory opowieści. Ta prawda w połączeniu z jakąś oczywistością scenicznego bycia i wdziękiem czynią aktorstwo Górki sugestywnym, a zarazem nienachalnym. Nie tylko odnalazł dla oddania świata Starszych Panów własny, odrębny ton, ale i precyzyjnie - to samą grą, to osobliwym rekwizytem - wstawił kolejne scenki w stosowny cudzysłów. Zarówno wtedy, gdy rozwija "melancholii mglisty woal", jak i podczas żartów z czarnym humorem czy erotyką w tle. Jego bohater to nie ktoś z eleganckiego świata, za którym tęsknili Starsi Panowie, to raczej - co podkreśla strój - jakiś XX-wieczny everyman. Rekwizytów zresztą w tym spektaklu niewiele; niemal wszystkie mieszczą się w starej walizce, razem z tabliczkami (przypominającymi te, jakimi opatrywano kabaret Starszych Panów w TVP). Do tego gitara, która będzie dopełniać czuły akompaniament pianistki Ireny Kluk-Drozdowskiej. Urocze kilkadziesiąt minut przywołujące świat arcymistrzów piosenki, co to "jest dobra na wszystko" i działa jak zbawienny "klinek na spleenek". Jeśli Stanisław Górka zechce kiedyś, a pewnie zechce, spektakl ten zarejestrować, będą i Państwo mogli dołączyć do grona jego admiratorów (o ile już nie są znając tego aktora np. z serialu "Plebania"). " (TEATR)