У нас вы можете посмотреть бесплатно #47 Val Venosta Najpiękniejsza włoska dolina❤️Wioska zatopiona w alpejskim jeziorze i górski spacer или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Tym razem zabieramy Was ponownie do Tyrolu Południowego, na kolejną ciekawą ścieżkę spacerową, jednak w zupełnie innym, niż w poprzednim filmie, otoczeniu. Pokażemy Wam też wieżę dzwonnicy wystającą z wód jeziora, która jest pamiątką po mieście, którego już nie ma… ✨SUBSKRYBUJ✨ żeby nie ominąć naszych nowych filmów:) Nie zapomnij nacisnąć w 🔔 żeby być zawsze na bieżąco! Podobał Ci się nasz film? Będzie nam miło jeśli go polubisz i zostawisz komentarz😊 Brrr…ale zimno- Olaf tylko wyściubił nos spod kołdry i zaraz nakrył się nią po sam czubek głowy. Naciągnęłam na bose stopy grube skarpety. W duchu pogratulowałam sobie przezorności. Zapakowałam nam na ten wyjazd sporo swetrów i ciepłych ubrań, choć Łukasz stękał pod nosem, że to zupełnie niepotrzebne. Jest lato! Jedziemy na południe, będzie upalnie. Prędzej będziesz się modliła o deszcz niż będzie okazja do chodzenia w wełnach- marudził. Tymczasem właśnie był początek września i powoli wracaliśmy z Włoch do domu. Faktycznie, przez ostatni miesiąc wysokie temperatury dały nam się mocno we znaki, ale tutaj, w Południowym Tyrolu, gdzie z każdej strony otaczały nas wysokie szczyty górskie, poranki były zimne i do kampera wdzierały się nieproszone- chłód i wilgoć…Muszę jednak przyznać, że miejsce, w którym dzisiaj spaliśmy było wyjątkowe. Znajdowaliśmy się w Vinschgau- dolinie w Alpach, która słynie z różnorodności kulturowej i świadectw historycznych z wielu epok. Znajdujące się tutaj spacerowe, wielowiekowe ścieżki wzdłuż kanałów irygacyjnych i malownicze szlaki turystyczne cieszą się ogromną popularnością. Nam udało się znaleźć miejsce na nocleg na niewielkim żwirowym parkingu w małym miasteczku Malles Venosta. Parking położony był pośrodku połaci łąk z zieloną, soczystą trawą, na których wypasały się krowy i owce. Stanęliśmy tutaj, bo zaraz przy parkingu zaczynał się niedługi szlak kanałem irygacyjnym Oberwaal, który był opisywany jako idealny na przyjemną rodzinną wycieczkę. Szlak wiódł zboczem góry. Wyruszyliśmy dość wcześnie, jeszcze rosa dobrze nie zdążyła wyschnąć. Chłopcy niecierpliwie pięli się w górę wąską leśną ścieżką. Pociągali nosami, a policzki mieli zaróżowione od chłodu. Mówiłaś, że mają tu być jakieś kładki? - dopytywał Olaf I woda!- dodał Ignacy Trochę cierpliwości, dopiero zaczynamy nasz szlak. Na pewno Wam się spodoba, zaufajcie mi.- Odpowiedziałam, choć samej też nie było mi za wesoło. Chociaż tylko ja z całej naszej gromadki zdecydowałam się na zabranie swetra i tak było mi pieruńsko zimno, do tego byliśmy w lesie, więc pierwsze promienie zbawiennego słoneczka, nadal do nas nie docierały. Ścieżka poprowadziła nas wysoko w górę i szliśmy teraz zboczem, pod nami rozpościerała się niemała przepaść. Było wąsko, akurat dotarliśmy do kanału i chłopcy zaczęli z radości skakać, biegać i bawić się wodą. Bałam się, że w tym wybuchu radości zapomną jak blisko urwiska jesteśmy. Na szczęście przy naprawdę wąskich fragmentach faktycznie umieszczono porządne, drewniane kładki i barierki. Zobacz, znalazłem na mapie- Łukasz w pewnym momencie podstawił mi pod nos telefon ze zdjęciem huśtawki ustawionej na szczycie góry- Myślisz, że uda nam się tam dojść? Nie ma za bardzo oznaczenia…- zapatrzył się na mapę- Ale spróbujemy!- uśmiechnął się szeroko. Szlak był naprawdę ładny. W międzyczasie dowiedziałam się, że włoska nazwa tej doliny to Val Venosta- i jest to najwyższa część doliny Adygi w Tyrolu Południowym, położona aż na wysokości 520–1504 m n.p.m. I kiedy przemierzaliśmy nasz szlak spacerkiem, zdumieni wpatrywaliśmy się w roślinność znaną nam z górskich wycieczek po Beskidach czy Sudetach. Niesamowite wrażenie. Zwykle żeby znaleźć w takim otoczeniu musieliśmy nieźle się namęczyć i napocić. Dawno, dawno temu nawadnianie trawiastych zboczy nad Malles zależało od zarządzania trzema kanałami, które poziomo przecinają górę. Później, gdy zamontowano wszechobecne zraszacze, które nawadniają teraz tutejsze łąki, kanały wyszły z użycia. Z tego co czytałam dwa z nich zostały zasypane. Nasz szlak prowadził wzdłuż trzeciego kanału, krętą ścieżką wzdłuż grzbietu góry, w niektórych miejscach ścieżka przebiega całkowicie w lesie, a w innych biegnie wzdłuż pastwisk. Przy ścieżce jest kilka stolików z ławkami- w miejscach, z których można podziwiać piękną panoramę, jest dużo kwiatów i mnóstwo jagód - od czasu do czasu wydaje się, że towarzyszy nam jakiś ptaszek, a przy odrobinie szczęścia można zobaczyć nawet kilka wiewiórek. Kiedy w końcu mocne słońce nas rozgrzało, zrobiło się tak przyjemnie! Cała ścieżka ma około trzy kilometry. Kończy się na rozdrożu, gdzie trzeba zawrócić. Po drodze napotkaliśmy niewielkie drewniane tabliczki z nazwami roślin rosnących przy szlaku oraz duże tematyczne tablice opowiadające niektóre legendy doliny Alta Vinschgau. Och, a co z huśtawką?! zapytacie. Ale tego dowiecie się już z filmu😉 📌Parking: GPS 46,7048591, 10,5427568 PG3V+W4R Malles Venosta, Południowy Tyrol, Włochy Ciąg dalszy opisu w komentarzu😊