У нас вы можете посмотреть бесплатно Nie W Swojej Skórze или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Ten kawałek to lustro bez filtra. Opowieść o życiu granym w cudzym kostiumie, o porankach, w których ciało wstaje, ale „ja” zostaje gdzieś w nocy. „Nie w swojej skórze” dotyka tego cichego rozdźwięku między tym, co widzą inni, a tym, co naprawdę pulsuje pod skórą — napięciem, wstydem, poczuciem obcości wobec samego siebie. To numer o maskach noszonych zbyt długo, o rolach, które przestają pasować, choć wszyscy wokół mówią, że „jest okej”. O pragnieniu prostego powrotu do siebie — bez gry, bez udawania, bez strachu, że prawda zabrzmi za głośno. Refren działa jak błaganie powtarzane przed snem, a wersy są ciężkie, intymne i uczciwe do bólu. Bez patosu. Bez taniej nadziei. To zapis momentu, w którym człowiek jeszcze się nie zgubił całkiem — ale już wie, że dłużej tak się nie da. tekst [Verse 1] Patrzę w lustro, to nie mój wzrok Te same oczy, w nich inny chłop Na twarzy uśmiech jak tani żart Pod spodem burza, której wstyd mi brać Niby ten sam tatuaż, ten sam płaszcz A jednak ciało jak z drugich rąk Znajomi mówią: "Stary, wszystko gra" Ja w środku krzyczę, lecz słychać szept, nie płacz [Chorus] Nie w swojej skórze, znowu budzę się Jak w cudzym życiu, które nie zna mnie Noszę to imię, ale gubię wzór Nie, to nie ja, to tylko czyjś strój Nie w swojej skórze, każdy ruch to stres Jakbym grał rolę, której nikt nie chce Kładę się spać i proszę jeszcze raz Nie, niech dziś rano obudzę się ja [Verse 2] Na zdjęciach z wczoraj jak obcy typ Ten sam mój uśmiech, tylko martwy błysk Matka się pyta: "Czemu milczysz tak?" Bo jak otworzę usta, wyjdzie inny brat Kupiłem ciuchy, co miałem lubić je Na skórze leżą jak ciężki śnieg Wychodzę z domu i znów czuję chłód Jakby mnie szwy tej postaci cięły w pół [Chorus] Nie w swojej skórze, znowu budzę się Jak w cudzym życiu, które nie zna mnie Noszę to imię, ale gubię wzór Nie, to nie ja, to tylko czyjś strój Nie w swojej skórze, każdy ruch to stres Jakbym grał rolę, której nikt nie chce Kładę się spać i proszę jeszcze raz Nie, niech dziś rano obudzę się ja [Bridge] Może gdzieś jest świat, gdzie pasuję w ram Gdzie to co czuję, widać też na twarz Gdzie słowo "nie" już nie dławi mnie w gardło (eh) Gdzie w swojej skórze w końcu czuję wartość [Chorus] Nie w swojej skórze, znowu budzę się Jak w cudzym życiu, które nie zna mnie Noszę to imię, ale gubię wzór Nie, to nie ja, to tylko czyjś strój Nie w swojej skórze, każdy ruch to stres Jakbym grał rolę, której nikt nie chce Kładę się spać i proszę jeszcze raz Nie, nie chcę znowu gubić siebie w nas