У нас вы можете посмотреть бесплатно Paraphrenia - Montfił или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Zespół: Paraphrenia Płyta: Mantrykota Utwór: Montfił Numer: 3 Facebook: / paraphrenia-390860114287929 To było zwyczajne popołudnie Takie jak wszystkie dotychczas Księgowy Montfił Monciwoda Wyszedł ze swego biura Ale nie chciał od razu wracać do domu Gdyż bał się, że małżonka Znowu każe mu trzepać dywany Pętał się bez celu po mieście Zachodził do kin porno, galerii i muzeów Gdy nagle Zorientował się, że całe miasto Tonęło w błękitnej ciepłej morskiej wodzie Przechodnie gdzieś zniknęli A ulicami pływały delfiny Były uśmiechnięte i sympatyczne A kiedy spotykały znajomego Uchylały kapelusza Falowały ponad chodnikami I wpływały przez okna do mieszkań Na najwyższych piętrach budynków A kiedy ujrzały neon Lub piękną witrynę sklepową Śpiewały Tymczasem prości mieszczanie Nie umieli się znaleźć W sytuacji tej nowej Zagadkowej I nie dawali się ponieść Temu spoza ich pojęć Tak niezrozumiałemu Czemuś Usiłowali nurkować Próbowali się schować Udawali pingwiny Jak kretyni Zanim podjęli mieszczanie Jakieś przeciwdziałanie Potopili się wszyscy Jak w misce Montfił Monciwoda sam był zadziwiony Z jaką lekkością i swobodą Oddychało mu się błękitną wodą (motyla noga!) W euforii zapomniał o powściągliwości Jaka przystoi księgowemu Przyłączył się do chóru delfinów I zaczął z nimi śpiewać