У нас вы можете посмотреть бесплатно Fisz Emade Tworzywo - 2020 или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Muzyka: Piotrek EMADE Waglewski Słowa: Bartek FISZ Waglewski Design: Tomek Kudlak Kontakt z zespołem: Adam Ślesik | 601331213 | adam@tworzywo.com.pl www.fiszemade.pl | www.sklep.fiszemade.pl Posłuchaj w streamingu: https://bit.ly/FET_2020_streaming Nie będę płakał, wycierał smarka w chusteczki Nie będę stał na baczność, tylko będę tańczył sambę Bo to czarna samba Bez odznaczeń, bez fanfar Choć część nas ma w płucach sajgon A w mózgu tatar Inni chodzą po zaświatach Na bosaka, w klapkach Jak po ciężkich opiatach Chodzą po chmurach, w purpurowych garniturach Made in Bóg, a nie ulubiona Vistula Bóg to architekt, anioł czy tyran? Kroi nam los, jak garnitur na wymiar Po kilku winach Whiskey i ginach, pitych ciurkiem z butelki pod Górą Synaj Tym co dali sobie dawno z nim spokój Do snu gra Kurt Cobain i Tony Allen Jerzy Pilch redaguje im testament Śpiewa Demarczyk, a w chórkach Chłopcy z Bagien Zakładam kosmiczny skafander Jak Pharoah Sanders czekam na karmę Kręcę ramionami By odreagować tę chandrę Tańczę czarną sambę Żegnam rok 2020 Środkowym palcem Jaki będzie nowy rok, co przyniesie? Nie wiem Jeśli tak bardzo chcesz wiedzieć To śledź profile, artykuły z tłustym leadem Profile, dzwoń do celebryty zamiast na policję Celebryci, wirusolodzy, chirurdzy i wróżbici Dadzą Ci wykład Oni są jak www.milionporad Mają wirtualny doktorat, zapłacili w bitcoinach Doktorat z TikToka, uprawiają pato-fitness w 16 zwrotkach Pato-rapy Pana Japy w wersji pato-talent pato-hat trick Rapuje burmistrz, prezydent, rapuje lolo z tv Rapuje Chrystus, biskup i Milli Vanilli Hej, a ironia to nie rodzaj kwiatka Sarkazm to nie plazma, to nie ustrój, ani ideologia Metafora to nie maść, ani kamfora Mówisz o resentymentach, ale nie znasz znaczenia tego słowa Śpiewaj swoje lalalala, ale ten rok to był skandal Bez odznaczeń, bez fanfar A za głupotę kto wystawi mandat? Kiedy Policja jest na tęczowych marszach Albo po domem polskiego cara Można kraść, robić przemoc i kłamać Bez premii, bez nagród, trójkami, szóstkami Biegniemy by żegnać, zostawić za nami Bez wyświetleń w milionach, kompletny paraliż Żegnamy kolejne tsunami łapami Bez łez, bez hymnu 2.0 odbite na ksero 2.0 przy lustrze, 2.0 jak Herod Okrutne to liczby, liczby w stereo Nie leżę, nie stoję nie należę, jak zwierzę Do partii, do lewej do prawej do dołu do góry Do sekty, do kurii A ty się dziwisz Jak Dziwisz kardynał Nie widzisz, nie słyszysz Po polsku, po włosku W języku jidysz By odreagować tę chandrę Tańczymy czarną sambę Żegnamy rok 2020 Środkowym palcem Stop, stop A w ustach mamy niebo Pull up, pull up Moja ziemio Stop, stop Litości, moja ziemio Pull up, pull up W ustach mamy niebo Zamknięci w naszych miastach Nad głowami ciemna gwiazda Nowy rok, nowa szansa W ustach mamy niebo