У нас вы можете посмотреть бесплатно Bubliczki, Szampana nalej mi... или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Utwory znane, śpiewane i lubiane....W swojej prostocie jakże piękne, jakże szczere... " Kochajcie bubliczki " , " Szampana nalej mi " Grałem chyba tysiące razy i ciągle do nich wracam. Mniej ambitne ...? Żeby wszystkie były takie... Dziś zwykło sie mówić na takie " biesiada " . Owszem , nic im to nie ujmuje ale dla mnie są i do tańca i do ponucenia, rozmarzenia.....Dużo w nich nostalgii, rzewnego brzmienia...Cóż - lubię je grać, a dziś dla Was drodzy słuchacze. Zapraszam P.S Sorki za ten taktomierz w nodze, pracuję nad tym ale gdy zapomnę się w muzyce sam się włącza a mikrofony są bezwzględne ☺😉😄🎶🎶🎶 Zapadła noc głucha, W latarnie wiatr dmucha. Ktoś pieśni mej słucha, Czart chyba sam! Idę gdzie los gna mnie, Choć miasta pól zna mnie, Nie patrzy nikt na mnie Ni na mój kram. Ach, kupcie bubliczki, Gorące bubliczki, Gdy dacie rubliczki, Nakarmię was! Tę prośbę mam jedną: Gdy gwiazdy w krąg zbledną, Wspomóżcie mnie biedną Choć jeden raz. Kto papa mój, mama, Ja nie wiem dziś sama, Dziewczyna, nie dama, Mam od was mniej! Lecz żal mój jest krótki, Dwóch chłopców, trzy wódki I idą precz smutki Przy pieśni tej: Ach, kupcie bubliczki, Gorące bubliczki, Gdy dacie rubliczki, Nakarmię was! Tę prośbę mam jedną: Gdy gwiazdy w krąg zbledną, Wspomóżcie mnie biedną Choć jeden raz. A jak w tej złej dobie Zarobię coś sobie, To wielki bal zrobię, A ze mną wy! Noc całą, bez zmiany, Od ściany do ściany, Harmonia i tany Wciąż będą szły! Ach, kupcie bubliczki, Gorące bubliczki, Gdy dacie rubliczki, Nakarmię was! Tę prośbę mam jedną: Gdy gwiazdy w krąg zbledną, Wspomóżcie mnie biedną Choć jeden raz. Na weselu naszym były tłumy, w życiu jak do tańca z tobą szłam, aż tu nagle Cygan grajek umilkł i ktoś krzyknął: – Gorzko, gorzko nam! Szampana nalej mi, goryczy zniknie smak, panowie, wy umiecie bawić tak. Niech popłyną słodsze łzy, niech zaśpiewa bielszy ptak, przetańczonych dni niech nie będzie w życiu brak. Nieprzytomna byłam i bogata, prowadziłeś mnie do nieba bram, aż tu nagle w samym środku lata powiedziałeś: – Gorzko, gorzko nam! Szampana nalej mi, goryczy zniknie smak, panowie, wy umiecie bawić tak. Ech, szampana nalej mi i wypijmy aż do dna za dobre dni, za głupie serca dwa. Ech, szampana nalej mi i wypijmy aż do dna za dobre dni, za głupie serca dwa. Może to, że ciebie przy mnie nie ma, dało mi niejeden szczęścia gram, ale mnie odwiedza stary temat, tamta śpiewka: – Gorzko, gorzko nam! Szampana nalej mi, bo na tej szklanki dnie są moje sny, te dobre, nie te złe. Ech, szampana nalej mi i wypijmy aż do dna za dobre sny, za głupie serca dwa. Ech, szampana nalej mi i wypijmy aż do dna za dobre sny, za głupie serca dwa.