У нас вы можете посмотреть бесплатно 11. Wiśnia Bakajoko - KIEDYŚ (feat. Profus) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Zamów album "EKSPRESJA": https://bakajoko.pl/pl/p/Wisnia-Bakaj... 11. KIEDYŚ🎶 Artysta: Wiśnia Bakajoko🍒, Profus Album: Ekspresja 💿 Wytwórnia: Bakajoko Rec.🎼 Muzyka: Profus 🎛 Mix: DJ Gondek 🎛 Mastering: DJ Eprom 🎚 Sklep online: https://bakajoko.pl / wisniabakajoko / wisniabakajoko TEKST: Kiedyś browar pachniał przygodą dziś ziom jego woń Kojarzy mi się z powiększoną wątrobą Zaburzoną krzywą cukrową rozbitą głową Zgniecioną puszką aluminiową ciężkim stanem Wojażem nad ranem wydeptanym traktem Z fajanem na wymianę moralniakiem jak cień Wyciągiem o 11 prostującym fleksem Pozornym szczęściem potęgującym depresję Cofką w rozwoju non stop dzień po dniu z problemami Wybijanymi szybami Rozbitymi rodzinami skrajną patologią Smutnymi dzieciakami co wiedzą co to samotność Bezdomoscią i bezrobociem Bełkotem amokiem z jego tytułu wyrokiem Pijackim slalomem bez fantów do domu A to tylko piwo ziomuś Chyba ziom nie zaprzeczysz Że to hobby jest wątpliwe Dramat co widzą twe dzieci To juz nie jest kilka piwek To przez to że z cugiem lecisz Tak a nie inaczej żyjesz Mówią to weź i nie pij No ja wziąłem i nie piję Za zbawcę masz sprzedawcę w Żabce co skanuje barcode Trucizny flaszce w której spiryt chcą twój zamknąć Dla ciebie świry ale wir ten wciąga na dno A tam już pogubiły się najtęższe sigmy diablo Owoc to zgniły bo nim zapomnieć łatwo Najczęściej o najbliższych którym odcinasz światło Trudno ogarnąć i stawić czoła prawdzie Lecz powiedz w końcu na głos a samo cię odnajdzie Przyda się wsparcie wpierw musisz tego zachcieć Inaczej wszystko przekreślono już na starcie Samozaparcie bo to batalia jak w Sparcie Gdzie masz trzysta jednostek i tysiące na odparcie Idziesz jak twardziel nie jesteś miękka szyja To płynie w krwi słowiańskiej nie gorzała tradycyjna Nieraz skazać na wymarcie próbowała obca siła Szkoda było by tym bardziej by się sama wykończyła Chyba ziom nie zaprzeczysz Że to hobby jest wątpliwe Dramat co widzą twe dzieci To juz nie jest kilka piwek To przez to że z cugiem lecisz Tak a nie inaczej żyjesz Mówią to weź i nie pij No ja wziąłem i nie piję