У нас вы можете посмотреть бесплатно pSYCHO Max - Bez Bezczynności или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Nagrany już dawno, miał być nie udostępniony na yt ale wielu ludziom sie podoba, mam nadzieje że wam też;) Miłego odsłuchu;) Fanpage: / psycho. . Tekst/Wykonanie: pSYCHO Max/Max Grafika: pSYCHO Max/Max Master/Mix: Myksu Records Studio: Myksu Records Beat: shadowville.com Tekst Piosenki: 1. Chcesz no to działaj, jak nie to wypierdalaj, przecież nie karze ci nikt, twoje życie, twój limit, chcesz się postaraj, to tylko twoja sprawa, czy będziesz tu godnie żyć, albo dupska wszystkim gryźć, chcesz no to biegnij tam, swój w świecie odnajdź świat, bo tylko sam, ty w nim możesz zadziałać, ogarnij ważne z spraw, albo to pierdol man, co będę ci, ja te życie układać? nie wiem którędy, i także nie wiem dokąd, ty chcesz iść, gdzie chcesz dojść, kurwa bądź już sobą, każdą metodą, nie możesz się stosować, bo w różnych sytuacjach, musisz nowe opanować, czasem boli głowa, a czasem cały ryj. zależy jak postąpiłeś w danych sytuacjach swych, możesz dostać w pysk, a możesz awansować, dlatego przemyśl dziś, czyny dalszych swych zachowań. Ref: Chcesz, to bierz, i zrób to sam, chcesz, obierz sobie własny plan, chcesz to wierz, wiara czyni cuda, to musi sie udać, czas to tylko skrucha, Chcesz to pędź, skorzystaj z szans, chcesz, to weź, utwórz parę zmian, chcesz dowiedź, że co zaczniesz to wygrasz, tylko twardo musisz trwać, by do końca wytrzymać. 2. Ja tak z przemyśleniem, szczerze dalej sie gdzieś cofam, miliony myśli w głowie, nie wiem które z nich pochować, bo niektórych mi szkoda, a niektórym szkoda mnie, dalej walczę z tą przestrzenią, choć czy ona ze mną też? kurwa sam już nie wiem, gdy tak siedzę w czterech ścianach, rozmyślam wnet za wiele, za wiele chciałbym tu na raz, czy zacząć mam od tego, czy od tamtego no nie wiem, wiercą dziury w głowie, a mi siada już ciśnienie, ciągle mówią mi, gdzie mam iść, co robić, a ja chuj, wbijam w to, zrobię zwrot, na złość im, no i git, tak postąpię, no i tak zrobię, chce , no to chce, a jak nie to pierdole, bo każdy ma ten okres, gdy bierze sie za siebie, lecz czasem trwa to dłużej, gdy sie za dobrze nie wiedzie, wiec skończcie mi tu pieprzyć, żebym robił coś na siłę, bo nikt z was za mnie, mego życia tutaj nie przeżyje. 3. I nie masz już słów, bo nie masz racji, bo skończyły sie dni, tej twojej fantazji, dociera chłód znów, z tej nibylandii, naszym lenistwem sie ta kraina karmi, więc pędź czym prędzej, odnaleźć te szczęście, by nikt ci z przed nosa, nie zwinął go prędzej, bo chcesz czy nie chcesz, ten czas nadejdzie, chyba że skrócisz sobie gdzieś drogę wcześniej, wszystko tak pięknie, zaplanowane, wszystko od a, z, dopracowane, wszystko to znowu, skomplikowane, ryje tą banie, zapada w pamięć, wiec żyje tym, co przez los jest mi dane, nie jestem losu panem, wiec sie nie wpierdalam w taniec, mu, niech robi swoje, Bóg, jego podziemie tu, wiec grunt, nasz tu dzielimy wspólnie, i choć wiem że umrę, bo każdego to czeka, nie zwlekam, lecz czasem czas sam mi ucieka, ja biegnę wciąż za nim, bo chciałbym naprawić, a nie tylko, tak ciągle uciekać, To wszystko miało być idealne, ale, przez złe swe zachowanie, znikam, za pstryknięciem w palec.