У нас вы можете посмотреть бесплатно Hinol Polska Wersja - Green screen (prod. Poszwixxx, skrecze Dj Gondek) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
💿Ten utwór pochodzi z płyty HINOLA - "OKDP" 👉 https://bit.ly/OKDP25 📧 Współpraca z artystą: menago@darecords.pl 🎤 Booking koncertowy: 792 822 973 "Green screen" jest utworem z albumu Hinola pt. "Od końca do początku". Za produkcję utworu odpowiada Poszwixxx a miksem zajął się GRRRACZ. Album "Od końca do początku" ukazał się na rynku 2 lipca 2021 roku nakładem D.A. RECORDS. HINOL na facebooku: / hinolpolskawersja HINOL na instagramie: / hinol_polska_wersja Animacja: Michał Mierzejewski / corenick Manager wykonawczy: / cb_maciek_lipinski Wytwórnia: D.A. RECORDS / darecordspl Album: OD KOŃCA DO POCZĄTKU Artist: HINOL POLSKA WERSJA Title: GREEN SCREEN Lyrics: HINOL POLSKA WERSJA Producer: POSZWIXXX Vocals records: PRZEMYSŁAW ESITE SITEK Mix/mastering: GRRRACZ Label: D.A. RECORDS Support: SSG TEKST UTWORU: Znów za oknem pada deszcz, każda kropla jest jak kamień, Zegary płoną jak piec, światło ukojenie daje, Mimo to przechodzi dreszcz, w bani walka o przetrwanie, Ponownie zapadam w trans i słowo ciałem się staje. Aje, aje subwoofer dudni, ja słucham, Frajer, frajer luka na blachy jak puta, Manier, manier nie nauczyła go buda, Chuj tam, wczuta, robię tu hity jak Wuhan. Dwudziesta druga na oko, a w bani pucha, rozprasza mnie kłopot, Raczej się nastawiam wrogo, przypałów potąd mam dzięki tym blokom, Apropos, to nie monopol, fortuna jest tylko w lotto, Dla wielu rap jest opoką, ja widzę w nim już za modą pogoń. Hinol made in Poland a nie Pekin, to Warszawa nadal a nie Berlin, Wielki mainstream wydaje piosenki, dla beki jak debil i byle to gonił Empik, Pewnie ten drill, zjadą dzieci, że dla pęgi robię to jak te fejki. Puka we drzwi mi krawężnik, chyba nie mam na pisanie chęci już. Chyba nie mam na pisanie chęci już, Chyba na spisanie nie mam chęci, Chyba przyciągałem sobie te psy, cóż, I chyba zgubiłem dokumenty, Chyba miałem do świata pretensji w chuj, Chyba podziękuję, no to dzięki, Albo nastawienie to tej kwestii klucz, Albo kurwa ja jestem jebnięty. To science fiction, Mówisz-masz co sobie życzysz, Mówisz-masz nawet jak milczysz, Mówisz-masz, nie szukaj przyczyn, Już dawno warszawskie „WWO” dokładnie mówiło co w trawie piszczy, Masz tu pierdolony real shit, aż ci kurwa fura drży, Jak szukasz se chorób, choroba cię znajdzie, A pajda gdy gadasz o pajdzie, Niejedna łajza ma wszystko w kutasie, I lata na farcie, Jeśli w aucie narzekałeś, że to paździerz, Nic nie da, że nawet odjebałeś pacierz, Bo na trasie spotkać cię może bracie, To co mnie spotkało w Maździe, Hehe, nazwij to pechem, Lecz to powszechne, często jest w dechę, I to nie defekt, a dobry pretekst, Bo pewność siebie odbije się echem, Ehe, odpowie ci eter, Losu uśmiechem, w porę jak preper, Masz z tego bekę, to see you later, Zmienisz płytę jak crossfader. Je, je, nie polecam się zadręczać i się trapić, Je, je, mówisz pensja twa to nędza, masz wydatki, Je, je, bo to kwestia jest podejścia co cię martwi, Je miałem kurwa nowe najki na balecie mi je ujebali. (REFREN) Każdy ma w sobie ten instynkt, moc kreowania szósty zmysł, Za sobą green screen, wklejamy w tło nasze myśli, To leci na wizji leci dla bliźnich, Przysparza blizny albo przynosi korzyści. Mamy ten instynkt, moc kreowania szósty zmysł, Za sobą green screen, wklejamy w tło nasze myśli, To leci na wizji leci dla bliźnich, Gdy obraz fikcji staje zbyt rzeczywisty. #hinol #greenscreen #odkoncadopoczatku