У нас вы можете посмотреть бесплатно The Artist - Być jak Skolim или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
ZWROTKA 1 Wszyscy chcą skrótu, nikt nie chce drogi, lepiej się sprzedać niż mieć swoje progi. Prime jak kasyno – wchodzisz po fejm, wychodzisz z głową, ale bez jaj, bez sensu, bez zen. Kiedyś marzenia, dziś tylko zasięg, kto głośniej krzyczy, ten niby ma rację. Upadek transmitowany na żywo, a w środku pusto, choć konto już krzyczy „milion”. REFREN Nie chcę być legendą z gali, chcę mieć spokój na zawsze, jak Coli – wziął moment i postawił stację, nie maskę. Bo fejm to chwilówka, a biznes to tlen, jedno cię karmi dziś, drugie utrzyma cię przez lat dziesięć. ⸻ ZWROTKA 2 Skolim nie musiał się bić o uwagę, on zrobił produkt, a nie publiczną ranę. Nie sprzedaje wstydu, tylko refreny, a reszta się dziwi, że ma pełne sceny. Jedni się jarają, że są „kimś w necie”, drudzy liczą wpływy, gdy hype już zdechnie. Bo prawdziwy luksus to nie być znanym, tylko nie bać się dnia, gdy nikt ci nie klaszcze. REFREN Nie chcę być legendą z gali, chcę mieć spokój na zawsze, jak Coli – wziął moment i postawił stację, nie maskę. Bo fejm to chwilówka, a biznes to tlen, jedno cię karmi dziś, drugie utrzyma cię przez lat dziesięć. ⸻ ZWROTKA 3 I patrzę na nich – wszyscy grają role, ale nikt nie wie kim jest, gdy gasną reflektory. Sprzedali prywatność za parę kontraktów, teraz są więźniami własnych postaci z TikToka. Nie ma odwrotu, bo publika głodna, chce więcej dram, więcej upokorzeń, więcej krwi z monitora. A ty stoisz w lustrze i widzisz pytanie: czy to jeszcze ja, czy już tylko marka? REFREN (OSTATNI – MOCNY) Nie chcę być legendą z gali, chcę mieć spokój na zawsze, bo kasa bez twarzy jest lepsza niż twarz bez szacunku. Fejm to jak dopalacz – szybko wciąga, szybko zabija, biznes to tlen – nie widać go, ale bez niego dusisz się na amen. I najtrudniejsze nie jest wejść do gry, tylko umieć wyjść, zanim sam staniesz się atrakcją