У нас вы можете посмотреть бесплатно O bracie - ParaVeda или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
TEKST: Bracie... Mój bracie... O, bracie... Żyj nam sto lat, albo dwieście. Wszyscy znają cię na mieście. Jedni ciepło wspominają, Inni rewanż obmyślają. A ja tuż za tobą, plecy, Murem stoję, nie dla hecy. Niech no choćby włos ktoś dotknie, Bracie, wpierw się o mnie potknie. Bo ja, kłoda, jak przeszkoda, Wrogom wątpliwości dodam. Sprzymierzeńcom dam pewności, Że tu wysokie wartości. My się znamy życie całe, Osiągnięcie to niemałe. Dociągniemy to do końca? Tak! Na kraj ziemi, słońca, Na kraj lodowcowych murów, Na strzęp rozerwanych sznurów, Na zgrzyt łańcuchów zerwanych, Echo faktów pogrzebanych... O, bracie, mój bracie bracie, Tyś najlepszy mój przyjaciel, przyjaciel, ja cię. Choć nie zawsze się zgadzamy, amy dzamy. To na zawsze się wspieramy. (Tak.) O, bracie, mój bracie bracie, Wszak nie mogło być inaczej, inaczej, ja cię. Gdy idziemy ramię w ramię, amie ramię. Nic nam złego się nie stanie. (Nie.) Żyj nam sto lat, albo dwieście. Czy ktoś ciebie nie zna jeszcze? Tak naprawdę nikt cię nie zna, Każdy własną wersję zezna. Brak pewników, tajemnica, Choć cię widzą na ulicach. Każdy widzi, a nikt nie wie Co się kryje wewnątrz ciebie... Bracie mój, mój przyjacielu, Nie musisz zaufać wielu, I ja też nie muszę wiedzieć, I nie musisz nic powiedzieć. Stoję murem, murem stoję, I stać dalej się nie boję. Tyle lat, idąc przez świat, Za mną też był zawsze brat. I tak jak te cztery słonie, Te z kokardą na ogonie... Kiedy tonę, brat mnie łowi. Kiedy znikasz, ktoś się głowi... O, bracie, mój bracie bracie, Tyś najlepszy mój przyjaciel, przyjaciel, ja cię. Choć nie zawsze się zgadzamy, amy dzamy. To na zawsze się wspieramy. (Tak.) O, bracie, mój bracie bracie, Wszak nie mogło być inaczej, inaczej, ja cię. Gdy idziemy ramię w ramię, amie ramię. Nic nam złego się nie stanie. (Nie.) [Guitar solo] [Instrumental] O, bracie, mój bracie bracie, Tyś najlepszy mój przyjaciel, przyjaciel, ja cię. Choć nie zawsze się zgadzamy, amy dzamy. To na zawsze się wspieramy. (Tak.) O, bracie, mój bracie bracie, Wszak nie mogło być inaczej, inaczej, ja cię. Gdy idziemy ramię w ramię, amie ramię. Nic nam złego się nie stanie. (Nie.) Dociągniemy to do końca? Tak! Na kraj ziemi, słońca, Na kraj lodowcowych murów, Na strzęp rozerwanych sznurów, Na zgrzyt łańcuchów zerwanych, Echo faktów pogrzebanych... Na pra wiedzę, para wiedzę, Ponad chmury, poza miedzę, Dno głębiny, pod podziemia, Jakakolwiek jest ta ziemia... Czy cię w końcu świat docenia, Czy jak zwykle się nie zmienia... Czy przyziemnie, czy wyniośle, Prezydencie, panie pośle, Kocie Kocie, psie Prezesie, Pod prąd łatwiej, a wiatr niesie... Pięści do krwi zaciśnięte, W nich motyle nie draśnięte... Żyj nam sto lat, albo dwieście, Prawdy dowiesz się nareszcie.