У нас вы можете посмотреть бесплатно Fisz Emade Tworzywo - Sedno - Warszawa, ul. Stalowa, 15.06.2025 или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Panie F, zmierzam do środka środka, osi koła, powodzenia, panie F, powodzenia. Do porannego mycia zębów grała mi disco samba, Rio de Janeiro i ?, jadłem świeżą granolę z mlekiem i zajadałem się jak wariat, poranna gimnastyka, noga w dół i w górę, taki ćwierćszpagat, by nie czuć się jak zbędny bagaż, bo nie chcę przygasać, jak gwiazda w gwiazdozbiorze Oriona, ja od dziecka dążę do środka, tam gdzie oś koła, w środku życia, to tu jest sedno, idę chwilę pieszo, nieznośna bytu lekkość, czuję się jak na wczasach, wdycham wiosenny zapach, wskakuję do samochodu, by jechać powolutku do pana Emada, by tam się nagrać i paplać do mikrofonu bla bla bla bla, dążę do środka, to jest mój balans, moje niebo, nerwy na smyczy, środek życia, środek środka, środek wszystkiego, bo w tym jest sedno. Sedno to jest, niebo to jest, znaczy spokój to jest, święty spokój to jest. Sedno to jest, niebo to jest, amen, amen, amen. Przede mną jakiś samochód zwalnia, stoi na światłach, na zielonym, może zajęty telefonem, kierowca wysyła smsy do żony, a może Trumpa, papieża, a może zasłabł, bo wiekowy jest jak Gandalf. Chwilę poczekam, ale czuję wzrost ciśnienia, gorąco, jakbym stał w płomieniach, zmieniał stan skupienia, sytuacja nabiera tempa, może typ się ogarnie i ruszy, wystrzeli jak z kuszy, jak rakieta, jak ceny nowych mieszkań na naszych osiedlach, może trzeba było wybrać metro albo rower, bo teraz mam tu problem, zamiast jechać stoję, siedząc jak na bombie. Ale bujam się bo słucham ?, śni mi się Sao Paulo, leci brazylijska samba, albo portugalskie fado, a gościu stoi na światłach, czytając smsy, na smyczy nerwy mam, ale jak długo, ta cisza to cisza przed burzą. Znaczy sedno to jest, znaczy niebo to jest, znaczy spokój to jest, święty spokój to jest. znaczy niebo to jest, znaczy sedno to jest, amen amen amen. No i stało się - choć nie lubię, to trąbię, gram mu na nosie, stało się, jadę z gościem jak w siodle, wciskam klakson jak w dietę czosnek, przekładam nirvanę o tydzień, może o miesiące, by uprawiać drogową patologię, jak uprawia się owies, bo to narodowy styl życia, w którym potrafimy pływać jak ryba, grać na głównych skrzypcach, bo jak już zacznę, to nie potrafię skończyć, odwołuję psychiatrę, moją terapię, jak niesprzedany koncert, a on wychodzi z auta, pochylony jak bokser, i rozkłada awaryjny trójkącik, bo chce urządzić tu pogrzeb, sabotaż, a ja chciałbym rozpuścić się w powietrzu, jak w wodzie potas, uprzedzić swą agonię, powstrzymać histerię i powstrzymać euforię, a on rozpina rozporek, zaczyna tryskać na moją oponę, wyrywa wycieraczki, pcha je w żołądek, jakby urządzał amatorską gastrostomię, to podsyca wyobraźnię, biorę gaśnicę, wychodzę cały na biało jak Don Corleone, i po godzinie leżymy na środku asfaltu, wśród piany, krwi i szkła, TVN-u i Polsatu, gapiów pełnych entuzjazmu, i patrzę w niebo, nic nie słyszę, widzę światło próżni, po trupach, po trupie, namiętnej bójce, dotarłem, dojechałem do środka środka, esencji, morału i puenty, panie F, bo w tym jest sedno. niebo to jest, znaczy spokój to jest, święty spokój to jest, znaczy sedno to jest, niebo to jest, znaczy spokój to jest, święty spokój to jest, amen, amen, amen, sedno to jest, niebo to jest, spokój to jest, spokój to jest, sedno to jest, niebo, niebo, niebo