У нас вы можете посмотреть бесплатно Mroku - noc trwa или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
KUP preorder https://limitowanelinie.pl Rap/tekst: Mroku / mrokumrok / mrokukoszalin Muzyka: XIV Muzik Realizacja wokali: Mroku - Studio Szafa Mix/Mastering: Analog Zone Studio / analogzonestudio Zdjęcia/Montaż: Mroku Wydawnictwo: Limitowane Linie - https://limitowanelinie.pl „Za rogiem” to koncepcyjny album Mroku – opowieść stylizowana na Polską Kronikę Filmową. Między prywatną kroniką a społecznym komentarzem. Między pamięcią a teraźniejszością. Każdy „Zapis dnia” spina narrację jak rozdział dokumentu – a utwory pomiędzy nimi budują historię o tożsamości, kraju z dykty, relacjach, powrotach. To zamknięta opowieść. Za muzykę odpowiadają zagraniczni producenci: Screwaholic (Niemcy), XIV Muzik (Chorwacja), 1st Official (USA), iNine (USA), EDBA (Bośnia i Hercegowina), Kolo24 (USA). "Noc trwa" to pierwszy klip promujący album "Za rogiem" Zaraz noc, neony jak w Japonii - jeszcze za jasno Światło niczym ronin odchodzi za miasto Odbija się komin w szybie jak radiowe pasmo Audycję nadaje przy mnie, o tym, że słońce już zaszło Ze słuchawek na chodnik płyną melodie Nowe miasto jak przewodnik snuje stare historie Parę ma po mnie, po tobie i po was Jedną o twórcy co dnie odsypiał nocą na schodach Tam stopnie, dal moknie i łasi markotnie Gwar wzdycha, pan kicha, gasi żar w oknie Po raz setny, obraz mętny, tu go zobacz Noc jest chwilą – co będzie długo po nas Ciemność nie jest zła ani dobra Ma w sobie tyle ile serce twoje jej odda Ktoś w bramie stał, nic nie mówił Tę noc - napisał sam Julian Tuwim Ref. Nie pytaj co z nami - światło nas rani Jesteśmy nocami - ciszą i krzykami Jesteśmy splątani - mgła w głowie płonie Noc trwa, rozlewa się po mnie Za rogiem bar bliski, krzywo zerkam Dla jednych są wszystkim - whisky, piwo, ekran Gość, jakiś, ktoś, uśmiecha do dna Bo ta noc choć ucieka, to najlepsze co ma Z gęby szorstki ale swojski jak Wąski Jest bardzo polski, debeściak, a nikt Nie widzi tej troski w oczach - a wnioski Widzą obciach - porażkę i wstyd Rano wozi paczki, śpi cztery godziny A swoje robaczki widzi tylko w urodziny Była żona mówi: „Zarób więcej - pomyślimy” A on gaśnie pomału z żalu, poczucia winy Ludzie wychodzą z baru z butelkami w rękach Z pustymi głowami - szuka paru piękna A on wie, że nocą jesteśmy sami Nawet gdy leżymy w łóżkach ze splecionymi ciałami Parami idą, bramami bez imion Po ukochany żywioł i w mroku gdzieś giną Wady ciała ukrywa, wady duszy wyciąga Lubi zwady, a z twarzy robi się morda Noc zawsze mija - potem idzie nowa Ze starym bólem - niczyja… jednak twoja Dla niego obraz jest w sam raz - szorstki Jakby tę noc napisał sam Charles Bukowski