У нас вы можете посмотреть бесплатно Samba przed rozstaniem - wyk. Joanna Oleś sł. Jonasz Kofta muz. Baden Powell или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
19. koncert Studia Piosenki Teatru Polskiego Radia „Trzeba marzyć" Scenariusz i reżyseria: Janusz Gast Kierownictwo muzyczne: Marcin Partyka Muzyka: The Jobers w składzie: Piotr Domagalski - kontrabas, Jerzy Małek - trąbka, Marcin Partyka - fortepian, Adam Zgrajka - perkusja ** Dowiedz się o kolejnych koncertach: http://bit.ly/JanuszGastOfficial ** ** Instagram: / janusz.gast ** Janusz Gast (autor scenariusza i reżyser koncertu) wybrał dla młodych wokalistów repertuar złożony z najważniejszych utworów z bogatego dorobku Jonasza Kofty (1942-1988) – wybitnego poety, tekściarza, wokalisty i satyryka – autora kilkudziesięciu piosenek, które weszły do kanonu polskiej muzyki rozrywkowej. W tym tak popularnych, jak m.in. „Wakacje z blondynką”, „Radość o poranku”, „Śpiewać każdy może”, „Jej portret”, „Samba przed rozstaniem”, „Pamiętajcie o ogrodach”, „Taką cię wymyśliłem”, „Autobusy zapłakane deszczem” czy „Kwiat jednej nocy”. 31 grudnia 2017r. odbył się koncertu piosenek Jonasza Kofty pt. "Trzeba marzyć". Muzyczny spektakl odbył się w Studiu Muzycznym PR im. W. Szpilmana w Warszawie i był transmitowany w Programie I Polskiego Radia. *** ** * ** *** Nie, nie możesz teraz odejść Bierzesz mi ostatnią wodę Żar pustyni pali mnie Bezlitosna płowa pustka Mam spękane suche usta Pocałunek mój to krew Nie, nie możesz teraz odejść Kiedy cała jestem głodem Twoich oczu, dłoni twych Mów, powiedz, że zostaniesz jeszcze Nim odbierzesz mi powietrze Zanim wejdę w wielkie nic Nie, nie możesz teraz odejść Jestem rozpalonym lodem Zrobię wszystko, tylko bądź Bądź, zostań jeszcze chwilę, moment Płonę, płonę, płonę, płonę... Zimnym ogniem czarnych słońc Nie, nie możesz teraz odejść Popatrz listki takie młode Nim jesieni rdza i śmierć Bądź - proszę cię na rozstań moście Nie zabijaj tej miłości Daj spokojnie umrzeć jej