У нас вы можете посмотреть бесплатно Quebonafide x Oxon x Rotary - Lubiła Tańczyć (Blend by Tecek) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Tecek na FB: / tecektcablend Quebo na FB: / quebonafide Oxon na FB: / okaoxon Wittigo(wideo) na FB: / wittigo ________________________________________________________ Instrumental: Rotary - Lubiła Tańczyć (Aranż: Tecek) Acapelle: Quebonafide - Euforia , Oxon - Trujący Bluszcz Blend: Tecek Wideo mashup: Wittigo _______________________________________________________ Tekst: [Zwrotka: Quebonafide] Potrzebuję cię jak... (wdech), bez tego stałbym się monodramem Chyba przez to wciąż nie rozumiem, czemu woda nie jest droższa niż diament Potrzebuję cię jak... (śmiech), bez tego stałbym się hologramem Choć przenika mnie radość i czytam tak słabo z jej oczu, to wiem, co jest nam pisane Moja droga, droga do celu, czuję się jakbym przedawkował bieluń Jestem tak wysoko już, że chyba zaczyna mi brakować tlenu Za euforię i wszystko czego mi brak Moja miłość ma tylko dwie kalorie jak tic-tac Kręci mnie to samo, co ją Bawi mnie to samo, co ją Rusza mnie to samo, co ją I płacąc za szkło czuję Amor Amor (Wąchanie) Jan Grenouille, już wiem, czym ta branża pachnie Mnie nie zamkniesz w etui, populizm, truizm, rap - to moja prawda o kłamstwie Nie będę rozdrabniał się, nie bawmy się w daktyloskopię Choćbyś miała moc jak Ferrars i Rogue, to moja dłoń i tak dotknie, dotknie Blizny nie bolą, życie to Uroboros, tu początek jest końcem Się oddam nastrojom i zanim się ocknę poszukam miny w Stonehenge, Que [Zwrotka 2: Oxon] Spędzasz przed lustrem kolejne godziny, by być arcydziełem Na tę jedną noc, a za tę jedną noc tu nie jeden zgodziłby się zapłacić wiele Lecz gardzisz portfelem, nie patrzysz na konto Przynajmniej chcę wierzyć w taki obraz ciebie Nikomu nie dajesz uwagi akonto I tak jesteś gwiazdą, nie błyszcząc na niebie W twych oczach tajemniczość miesza się z inteligencją Na łaskę niech nie liczą, co minęli się z intencją Dla wielu jesteś jak szansa, żeby im zwiększyć tętno Udowadniasz, że nieprawda, że kiedyś widzieli piękno Kołyszesz na boki biodrami i czuję w tym dumę i widzę w tym pełną świadomość Że możesz mnie w moment omamić, wyróżniasz się w tłumie, to daje mi jedną wiadomość Że muszę być teraz ostrożny, bo przy takich jak ty zdarza mi się stracić rozsądek I żaden ze mnie taktyk, bo lubię wpaść na bombę, znowu coś pierdolnę, znowu dla nich to problem Dla mnie to też jest problem, gadam z nią i myślę tylko o jej biuście Wiem, że to niemądre, myślę sobie Tomek skup się Ale wygląda jak skup się na mojej bluzce Mam różne oblicza, dochodzi do głosu najbardziej pierwotne Rozum odda posłuch instynktom, gdy tylko nadejdzie ta chwila jak złapię cię, dotknę Choć mogłem po drodze masę mieć potknięć, gdy poczuję jak mnie oplatasz jak bluszcz Momentalnie są nieistotne tylko ja i ty i zamknięte drzwi świata na klucz