У нас вы можете посмотреть бесплатно Kolonowskie Bery, rok 1988 или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Bery idą, Bery… Tradycja wodzenia niedźwiedzia O zwyczaju wodzenia niedźwiedzia na historycznym Górnym Śląsku (Opolszczyźnie) już w 1842 r. pisał Józef Lompa. Opisał ten zwyczaj z własnej obserwacji: „W ostatki obwodzą na Górnym Śląsku mężczyznę owiniętego w grochowiny, który symbolizuje niedźwiedzia. Prowadzący trzyma go na powrozie i w ten sposób obaj, często w asyście grajków i na oczach mieszkańców, czynią obchód całej wsi”. Polski pisarz, Władysław Reymont, napisał powieść społeczno-obyczajową pt. Chłopi, która była publikowana w odcinkach w latach 1902–1908 w „Tygodniku Ilustrowanym”. W 1924 roku pisarz otrzymał za ten utwór Literacką Nagrodę Nobla. Powieść ukazuje życie społeczności zamieszkującej wieś Lipce na przestrzeni czterech pór roku i traktuje, m.in., o zwyczaju wodzenia niedźwiedzia. Autorka Maria Ziółkowska twierdzi natomiast, iż zwyczaj „chodzenia z niedźwiedziem” stanowi naśladownictwo chodzenia z żywym niedźwiedziem, popularnego w Polsce w XVI wieku. Autorka pisze m.in.: „Niedźwiedzie występy były już w XVI wieku pospolite na rynkach naszych miast i miasteczek. Co bardziej szanująca się trupa wędrownych komediantów musiała mieć własnego niedźwiedzia, który podrygiwał jak potrafił, prowadzony za nos i popędzany korbaczem swego opiekuna. Już wtedy znane było – utrwalone w piśmie przez Sebastiana Klonowica – przysłowie „Gdzie trąbią niedźwiednicy, tańcują niedźwiedzie”. Wodzenie niedźwiedzia, zwane także „berami”, a w niektórych miejscowościach także „tanzberami” to bardzo stary zwyczaj ludowy. Wciąż kultywowany jest w prawie 100 miejscowościach na Opolszczyźnie. Główną postacią obrzędu jest tytułowy niedźwiedź, na Śląsku zwany także berem lub misiem, a cały zwyczaj określany był różnorako, w zależności od wsi, jako łażenie z berem, kludzenie bera czy chodzenie z misiem, a zabawę - berbalem. W dawnych czasach był to obrzęd o znaczeniu magicznym. Miał zapewnić urodzaj w nowym roku. Dzisiaj wodzenie niedźwiedzia ma cel rozrywkowy i ma integrować mieszkańców danej miejscowości. W naszej gminie dzisiaj ten zwyczaj kultywowany jest jeszcze w Staniszczach Małych i w Spóroku. W Kolonowskiem ten zwyczaj wprowadził, po II wojnie św. w 1958 r., naczelnik OSP w Kolonowskiem Reinhold Lepka. Przez pewien czas był on podtrzymywany przez młodzież z Publicznego Gimnazjum w Kolonowskiem, ale – po jego likwidacji - nie jest już kontynuowany. Ten stary i ciekawy zwyczaj w 2019 r. został wpisany na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.