У нас вы можете посмотреть бесплатно AbraS (ft.REIN) - Twarzą W Twarz или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Artist - AbraS x REIN graphics - dustykidd Visualizer 3D - dustykidd Lyrics - AbraS, REIN Mix/mastering - patrykpazzy Beat - Vespucci Ig AbraS'a: / abrasvko Ig REIN'a: / reinbrr Ig Pazzy'ego: / patrykpazzy Ig Dustykidd'a: / dustykidd.vfx Ig Vespucci'ego: / ricardovespucci TEKST: Mój ziomo ma klame, i to ze switchem Bawię się z suką, właściwie z jej życiem Was nigdy nie tkniemy, bo sami się wykończycie To co tam jecie, da wam tylko porycie Możesz pierdolić głupoty, bo dupy nie tkniesz Kończy się bycie miłym, wyciągam zawleczkę Żeby mnie nie poniosło, w mordzie ze skrętem Wokół klonów twoich w chuj, lecz mi wystarczy tylko sześć zer Wszedłem w trans, teraz w kółko robię tylko hit za hitem Nie chcę bać się, więc zasłonię znów serce narkotykiem Skąd styl taki wziąłem? To z melodii, a nie z liter Suka dziś niepotrzebna, bo samo się klei z beat'em Zero godności, by stanąć twarzą w twarz Nic więcej już nie powiem, przemilczę kolejny fakt Teraz ja odszedłem, tobie został płacz Dałaś mi w chuj leków, no a tobie został strach Cały dzień od rana w planach spawać(ZAZA) Twój ziomo MIA, chyba kurwa złapał laga rzucam spicy teksty, dla mnie to tylko zabawa Ona wzięła to do siebie na nas dziś się obraża Twój ziomek zwykły łeb, zobacz znów dużo gada Milczenie jest złotem, pokazała twoja gaża To co tworzę, magia, rozwalam budynek już od rana Na nogi nie stawia kawa, by wstać muszę walnąć gara Wszedłem w trans, teraz w kółko robię tylko hit za hitem Nie chcę bać się, więc zasłonię znów serce narkotykiem Skąd styl taki wziąłem? To z melodii, a nie z liter Suka dziś niepotrzebna, bo samo się klei z beat'em Zero godności, by stanąć twarzą w twarz Nic więcej już nie powiem, przemilczę kolejny fakt Teraz ja odszedłem, tobie został płacz Dałaś mi w chuj leków, no a tobie został strach Ja się nie boję, przy sobie najlepsze topy Uspokaja mnie to bardziej niż jej dotyk Z braćmi znamy tylko wysokie loty I tak dzień w dzień się powtarza ten motyw