У нас вы можете посмотреть бесплатно Ana Belen - Federico Garcia Lorca - Muerto de amor или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Federico Garcia Lorca Ana Belen con Ketama Album: Lorquiana - Poemas Un video montado de fotos de Granada (y pocas de Malaga) - parte de cuales he sacado en Mayo del 2007. Ay! Granada :-) 'Muerto de amor' de 'Romancero gitano' ¿Qué es aquello que reluce por los altos corredores? Cierra la puerta, hijo mío; acaban de dar las once. En mis ojos, sin querer, relumbraban cuatro faroles. Será que la gente aquella estará fraguando el cobre. Ajo de agónica plata la luna menguante, pone cabelleras amarillas a las amarillas torres. La noche llama temblando al cristal de los balcones, perseguida por los mil perros que no la conocen, y un olor de vino y ámbar viene de los corredores. Brisas de caña mojada y rumor de viejas voces resonaban por el arco roto de la medianoche. Bueyes y rosas dormían. Sólo por los corredores las cuatro luces clamaban con el furor de San Jorge. Tristes mujeres del valle bajaban su sangre de hombre, tranquila de flor cortada y amarga de muslo joven. Viejas mujeres del río lloraban al pie del monte un minuto intransitable de cabelleras y nombres. Fachadas de cal ponían cuadrada y blanca la noche. Serafines y gitanos tocaban acordeones. Madre, cuando yo me muera, que se enteren los señores. Pon telegramas azules que vayan del Sur al Norte. Siete gritos, siete sangres, siete adormideras dobles quebraron opacas lunas en los oscuros salones. Lleno de manos cortadas y coronitas de flores, el mar de los juramentos resonaba no sé dónde. Y el cielo daba portazos al brusco rumor del bosque, mientras clamaban las luces en los altos corredores. Traduccion al polaco/ Przekład na polski - Irena Kuran Bogucka Zmarły z miłości, z tomu "Romancero cygańskie" Co to takiego rozbłyska tam na wysokich tarasach? Zamknijże bramę, mój synu, właśnie biła jedenasta. W moich oczach mimochodem światło czterech latarń świeci. Chyba to ludzie w sąsiedztwie czyszczą swoje garnki z miedzi. * Czosnek ze srebra w agonii, ubywający półksiężyc, kładzie sploty żółtych włosów, na dach każdej żółtej wieży. Do kryształowych balkonów kołacze noc dygocząca, ścigana przez gniewny tłum nieznajomych psów tysiąca. Z wysokich tarasów płynie wina i ambry woń mocna. * Szum wiatru w wilgotnych trzcinach i dawno przebrzmiałe głosy rozdźwięczały się pod czarnym, złamanym łukiem północy. Woły zasnęły i róże, tylko z tarasów dobiegał głos czterech świateł, krzyczących, z furią Świętego Jerzego. Kobiety z dolin przyniosły spokojną już jak kwiat ścięty jego krew męską, wraz z gorzką krwią z ud i bioder młodzieńczych. Stare kobiety znad rzeki łzami zalewały oczy, płacząc nad nieprzekraczalną chwilą imion i warkoczy. Fasady wapienne w noc wpisały kwadrat bieli. Grali na akordeonach to Cyganie, to anieli. * O matko, kiedy ja umrę, niech dowiedzą się panowie. Poślij z południa na północ telegramy lazurowe. * Siedem krzyków, siedem ran, siedem maków snu ogromnych tłukło matowe księżyce, wtargnąwszy w ciemne salony. Unosząc ręce ucięte i wianki kwiatów w swej fali, posępne morze złorzeczeń huczało, nie wiem gdzie, w dali. A niebo biło ciosami w porywisty poszum lasu, i ciągle krzyczały światła pośród wysokich tarasów. No copyrights offence intended! All copyrights go to their respective holders!