У нас вы можете посмотреть бесплатно Lidia Stanisławska & Perfect - Przeżyjemy jakoś tę zimę (1981) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
"Przeżyjemy jakoś tę zimę": słowa: Magda Czapińska muzyka: Zbigniew Hołdys PERFECT: Zbigniew Hołdys - guitar Ryszard Sygitowicz - guitar Zdzisław Zawadzki - bass guitar Piotr Szkudelski - drums Luty, 1981, i Perfect u początków sławy. Są pierwsze kompozycje, ale nie ma gdzie ich nagrać. Nagle nadarzyła się okazja wejścia do studia i zarejestrowania pierwszych utworów. Paweł Karpiński (późniejszy reżyser filmów "To tylko rock" oraz telenowel "W labiryncie" i "Klan") wyszedł z pomysłem, aby skomponować i nagrać piosenkę do programu telewizyjnego. Zaproponował temat Hołdysowi, a ten... zrobił z tego transakcję wiązaną. "Moją ceną za to nagranie było potajemne wejście do studia i zgoda na nagranie kilku naszych kawałków. Tyle musieli mi zapłacić autorzy programu telewizyjnego za skomponowanie i nagranie tego kawałka na ich potrzeby. Planowano, by zaśpiewała go Trojanowska, ale ta, zdaje się, akurat zbiegła za granicę. Wybór padł więc na Lidkę Stanisławską, wspaniałą, bardzo wspaniałą kobietę. I tym wytrychem dostaliśmy się do państwowego studia, by tam nielegalnie nagrać "Ale w koło jest wesoło", "Obracam w palcach złoty pieniądz" i "Dziwne to były czasy". Perfect nagrał więc w studio 4 utwory: pierwszy z Lidią Stanisławską, a pozostałe trzy pozostałe zaśpiewał już Grzegorz Markowski. Lidia Stanisławska: "Podobno byłam kluczem do tych nagrań Perfectu. To chyba przez nieopisaną słabość, jaką miał do mnie jako do wykonawczyni szef Radiokomitetu, Maciej Szczepański. Rzekomo dzięki zagraniu ze mną piosenki oni mieli szansę wejść do studia. Nie było to jednak trudne, myśmy się ze Zbyszkiem bardzo lubili. To był bardzo gorzki, sarkastyczny tekst jak na ówczesne realia. Ja nie mieściłam się w konwencji utworów Perfectu, tak jak powiedział Zbyszek, nie jestem rockową piosenkarką. Raczej popową. Śpiewam utwory dramatyczne, kabaretowe. Utwór był jednak łatwy muzycznie, oparty na paru funkcjach, więc zaśpiewanie go nie stanowiło dla mnie problemu".