У нас вы можете посмотреть бесплатно Teenage Engineering OP-1 | Wciąż warte swojej ceny? или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
ZAPRASZAM NA MOJĄ STRONĘ: https://musoneo.com/strona-glowna/216... Najistotniejsze moim zdaniem zalety OP-1 tak małe, że zmieści się do kieszeni pozwala tworzyć i zapisywać kompletne aranżacje bez udziału komputera działa na bateriach dłużej niż większość telefonów komórkowych oferuje intuicyjną obsługę instrumentów i efektów za pomocą potencjometrów-makr daje dostęp do kilku różnych rodzajów syntezy od modelowania fizycznego po FM jest wyposażone w głośnik i mikrofon ma wbudowany odbiornik radiowy i sampler ma dostatecznie dużo pamięci, by załadować kilkaset naszych ulubionych sampli pozwala na szybką wymianę danych z komputerem jest wyposażone w przyzwoite przetworniki i jakość dźwięku nie odbiegającą od profesjonalnych standardów pozwala programować perkusję i przebiegi melodyczne na co najmniej kilka różnych sposobów wysokiej rozdzielczości ekran, który będzie dobrze widoczny nawet w pełnym słońcu Największe ograniczenia? w danym czasie obsługuje tylko jeden instrument / zestaw perkusyjny sample zapisywane są w mono zapis na 4 ścieżkach mono, ale z możliwością wielokrotnego nadpisywania i undo brak możliwości dodawania efektów do już nagranych ścieżek za wyjątkiem efektów „master” Podsumowanie testu Po 10 latach od premiery to nadal jedno z kilku urządzeń, które rzeczywiście pozwala tworzyć kompletne elektroniczne aranżacje i to w sposób niezwykle intuicyjny. Wiele urządzeń czy tzw. grooveboksów może pozazdrościć OP-1 liczącej blisko 500 MB pamięci wewnętrznej i prędkości z jaką odbywa się wymiana danych pomiędzy komputerem a urządzeniem. Wrażenie robi też różnorodność dostępnych silników syntezy i ich możliwości. Oczywiście nie mówimy tu o emulowaniu konkretnych urządzeń analogowych, bo to znacznie lepiej potrafią wyspecjalizowane instrumenty wirtualne, tzw. pluginy, ale potencjał brzmieniowy i sound-designerski dostępnych na pokładzie OP-1 instrumentów wciąż jest imponujący. Polifonia również nie pozostawia wiele do życzenia, 6 głosów to dostatecznie dużo, by nagrać akordy w bardziej otwartym układach itd. Dzięki możliwości nagrywania własnych dźwięków i tworzenia z nich zestawów perkusyjnych czy instrumentów nie odczuwa się ograniczeń pokładowej biblioteki. Dodatkowo znosi je możliwość rejestracji na wirtualnej taśmie. Nie przerywamy procesu twórczego, by ciągle coś poprawiać czy edytować. Urządzenie zdejmuje z nas ciężar decyzji o tym, czy coś brzmi już tak jak powinno finalnie - po prostu nagrywamy kolejne dźwięki i kolejne partie, i… idziemy dalej. Dźwięki raz nagrane na ścieżce już na niej zostają, chyba że zdecydujemy się je skasować. W pewnym sensie więc może wydawać się, że to urządzenie dla tych, którzy już mają jakieś doświadczenie w produkcji muzycznej, ale moim zdaniem paradoksalnie najwięcej zyskać mogą początkujący, których to urządzenie po prostu nauczy podejmowania szybkich decyzji i kończenia swoich utworów