У нас вы можете посмотреть бесплатно Pih - Non Serviam (prod. Hice Beats) / Non Serviam Tom I или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Już w sklepach! Szukaj w EMPIKU! Zamów wersję DELUXE Non Serviam Tom I PIHSZOU.PL https://pihszou.pl/?s=non+serviam PREORDER.PL https://preorder.pl/non-serviam-tom-i Pih na FB / pihszou Pih na Instagramie / pihszou Nowa kolekcja PIHSZOU https://pihszou.pl/ BOOKING KONCERTOWY: +48 660 347 892 / pihszou@wp.pl Album: Non Serviam Tom I Title: Non Serviam Artist: Pih Producer: Hice Beats Lyrics: Pih Mix i mastering: Puzzel Label: Pihszou Grafika: Dariusz Jabłoński + Insane Film NON SERVIAM Biegnę po warszawskich mostach… Snuję się, jak po Tamizie londyńska mgła Chcą mnie dostać… Nie zabiorą prawdy, która drzemie w nas… ref. Uderza młotek, wyrok odczytuje sędzia Przygrywa elegia… Non Serviam… Non Serviam… Nadal krąży krew w nas! Na drodze do zwycięstwa… Non Serviam… Non Serviam… 1. Nie wrzucisz mnie za kraty, nie skujesz w kajdany Nikt nie będzie podawał mi nogą obiadu pod drzwiami Poznałem te bezduszne mordy, moralne karły Okradaliby groby, nosili buty po zmarłym Są tylko tam, wtedy, gdy hajsem śmierdzi Przyjaźń nie monolit, nie ostatni raz, nie pierwszy Świat ślepych ulic, bram, których ty nie znasz Przybłęda lewą ręką kradł, prawą się przeżegnał Ludzkie relacje oparte na fałszu Odgryzę rękę żywcem złapany w tym potrzasku Życie zapisało mi na koncie punkty karne I fundowało z partyzanta kolejną traumę Dwie dziury w twarzy, moje okna na piekło Oddycham przyszłością, wydycham przeszłość Nie potrzebuję – nie chcę, a jak chcę to biorę Tym bardziej, gdy jest twoje, jakby było moje 2. Doskonali ludzie, piękne, gładkie buzie - poza Skręcają się, jak owad od papierosa Jak dobrze widzieć na tych twarzach piętno strachu Na cmentarzysku korozji rzędy wraków Mogą brać tonę na klatę, biorą dwa chuje do dupy Niech zdychają powoli, położą po sobie uszy Nie mam duszy niewolnika, na zawsze królem Nigdy nie będę kiepem pod czyimś butem Ręka rękę myje, noga nogę wspiera Z dobrego chłopaczyny życie robi skurwiela Mam jasną wizję, idę na żywioł Zostawiam z tyłu plewy, dla nich męcząca uczciwość Jeszcze przyjdzie czas, żeby się policzyć Przelała się czara, kielich goryczy Zbiornik retencyjny pełen awersji Słyszę krzyk demonów faryzejski