У нас вы можете посмотреть бесплатно OPUSZCZONA WILLA GRECZYNKA Skolimów Konstancin Jeziorna или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Sobotnia wycieczka do podwarszawskiego Konstancina Jeziorna. Pojechaliśmy raniutko z mężem. Pogoda w Warszawie była fatalna ale w Konstancinie nawet słoneczko nam zaświeciło :)) Pospacerowaliśmy po parku z tężniami, troszkę po centrum Konstancina. Później mąż mój, chcąc sprawić mi przyjemność, podjął się roli Ochroniarza.... Nawet czapkę z daszkiem założył :)) Podwiózł mnie pod opuszczoną willę czarnym Jeepem,żeby nie było wątpliwości,że my z mafii ( warszawskiej chyba :))..... Wysiadając z auta...przekręcił czapkę daszkiem do tyłu ! Bo tak noszą czapki, rasowi ochroniarze z mafii .... I, się zaczęło... Opuszczona willa, ja fotografuję, mąż bacznie obserwuje teren... Po pół godzinie, mąż chyba z nudów, zaczął zaglądać do środka budynku.... Postanowiłam "kuc żelazo póki gorące " .... : "A, może byś wszedł do środka prze okno i zrobił fotki ?" - zaproponowałam cichutko, milutkim głosikiem... Na fotkach w środku zależało mi mocno ! Na nic zdał się mój słodziutki głosik... Mąż oprzytomniał i huknął : " Czyś Ty zwariowała !" ... To ja z innej strony : -" Podsadź mnie i ja wejdę przez okno..." Ale mój małżonek widać przypomniał sobie,że jest Człowiekiem ogólnie szanowanym i prawym bo odmówił zdecydowanie ! Obraziłam się zatem i poszłam ostentacyjnie do samochodu.... Przyszedł za parę minut i próbował łagodzić sytuację... Tłumaczył mi,że nie wolno wchodzić przez okno bo ktoś może wezwać policję.... że zaprosi mnie na obiad do restauracji... różne mi rzeczy obiecywał.... A, ja...,że chcę zdjęcia ze środka budynku, tylko jestem za niska... Nagle mąż zażądał ustawienia aparatu na "auto", westchnął i poszedł do opuszczonej willi... Zdjęcia wnętrz są jego autorstwa. Co prawda nie wszedł przez okno ale poradził sobie inaczej. Podniósł wysoko aparat i przez okno zrobił fotki ::))) Całą wyprawę zakończyliśmy w zgodzie, w super humorach. Faktycznie zajechaliśmy do fajnej gospody w Konstancinie i zjedliśmy dobry obiadek:) Willa Greczynka niszczeje w Konstancinie Jeziorna ( w Skolimowie ), przy ulicy Środkowej. Może ktoś ją uratuje bo została wystawiona na sprzedaż. Vis a vis stoi, willa Versal, jaśniejąca cudnym blaskiem odrestaurowanej perełki architektury. Ktoś ją zakupił i z niezwykłą starannością poddał generalnemu remontowi i renowacji. Byłą podobno w stanie zbliżonym do willi Greczynka... Sama Greczynka została wybudowana w 1910 roku. Nie znalazłam informacji kto ją wybudował. Może budowę finansowało Państwo a może odkupiło od Osoby prywatnej. Około roku 1925 w willi Greczynka otwarto pierwszą szkołę - sanatorium dla dzieci ze szkół miejskich. Przedsięwzięciem kierowała Liga Szkolna Przeciwgruźlicza w Skolimowie. W roku 1932 przeznaczenie zmieniono na Dom Dziecka Stowarzyszenia Rodzina Policyjna. Sierociniec mieścił się tam do roku 1937. Dzieci przeniesiono do willi Marysieńka, również w Skolimowie. Okres wojenny willa Greczynka przetrwała. Nie wiadomo co się w niej mieściło po 1937 roku... Natomiast w okresie powojennym, zrobiono chyba spory błąd bo przeznaczono tę śliczną willę na mieszkania komunalne.... Był socjalizm, Ludzie musieli gdzieś mieszkać.. .no ale efekty widzimy :((