У нас вы можете посмотреть бесплатно BISKUPIN "Gdy słońce było bogiem..." или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Zamknij oczy. Cofnij się o niemal 2800 lat. Jesteś nad brzegiem jeziora, a powietrze pachnie dymem z ognisk, mokrym drewnem i odległą historią. Właśnie przekraczasz progi Muzeum Archeologicznego w Biskupinie, ale to nie jest zwykła wizyta. To podróż w czasie, do serca kultury łużyckiej, gdzie z martwej ciszy torfowiska wyłonił się niesamowity, drewniany świat – "polskie Pompeje". Wyobraź sobie potężny, pierścień z drewnianego wału, niczym tarcza chroniąca pradawną społeczność. Wewnątrz, jak w idealnie zorganizowanym labiryncie, biegną rzędy drewnianych chat, połączonych szczytami, stojących wzdłuż ulic moszczonych drewnem. Możesz poczuć pod stopami ten sam dylemat, który mieli przed wiekami mieszkańcy: czy wytrzyma ten pomost, ten fundament? To nie są tylko eksponaty. To tętniąca życiem przeszłość. Wchodzisz do domostwa, a w środku, przy palenisku, niemal słyszysz gwar rodzinnego życia: opowieści, trzask ognia, śmiech dzieci. Zobaczysz narzędzia, którymi obrabiano ziemię, naczynia, z których jedzono, i poczujesz ducha rzemieślników – garncarzy, tkaczy, kowali, którzy tu, na Pałukach, tworzyli swoje życie. Ale Biskupin to więcej niż gród łużycki. To całe spektrum pradziejów. Niedaleko czeka surowość obozowiska łowców i zbieraczy z epoki kamienia – ledwie szałasy kryte trzciną, świadectwo najwcześniejszego osadnictwa. Dalej, długie domy pierwszych rolników, gdzie ludzie i zwierzęta dzielili jeden dach, tworząc wspólnotę i ciepło. Wreszcie, rekonstrukcja wioski wczesnopiastowskiej, pokazująca kontynuację życia w tym niezwykłym miejscu. Biskupin jest żywy. Szczególnie podczas corocznych Festynów Archeologicznych, kiedy rekonstruktorzy w historycznych strojach ożywiają rzemiosło, walki i codzienne rytuały, pozwalając Ci dotknąć, posmakować i usłyszeć historię. To muzeum, w którym wiatr szumi w trzcinowych dachach, jezioro opowiada legendy o Wodniku, a każdy wbity w ziemię pal to okno do świata, który ukształtował naszą historię. W Biskupinie nie oglądasz przeszłości – Ty ją przeżywasz.