У нас вы можете посмотреть бесплатно Derwana- Rechot или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Teledysk jest jak opowieść wyjęta z pradawnych wierzeń – z czasów, gdy lud prosty szeptał o duchach boru, rusałkach i miesiączejku, co ma własną wolę. W noc cichą i bezwietrzną dziewczę podąża leśną ścieżką, jakby wiedzione przeczuciem. W jej oczach odbija się srebrne oko nieba. Tymczasem młodzian z pochodnią zbliża się ku jezioru – ku wodzie, która nie śpi. Z trzcin wynurzają się nimfy – istoty piękne i straszne zarazem. Tańcem wabią, spojrzeniem czarują, dotykiem odbierają rozum. Księżyc rośnie, światło gęstnieje, a ogień styka się z wodą. Gdy chłopak znika w odmętach, tylko złoty kwiat – znak czystości i miłości – staje się bronią przeciw mrokowi. Woda płonie, czar pryska, a noc oddaje to, co chciała zabrać. To opowieść o: 🌕 księżycowej pokusie 🌊 wodnej magii 🔥 oczyszczającym ogniu 🌿 i sile serca, które nie pozwala utonąć Niechaj ta historia będzie jak dawna pieśń – niesiona echem po lesie, szeptana nad wodą, pamiętana wtedy, gdy księżyc znów zacznie kogoś wypatrywać. ✍️ Tekst: Mateusz Rujner (Wilczy Bór) 🎼 Muzyka: Magda Przychodzka – muzyka, wokal Rafał Pękalski – gitara Jarek Michalski – bas, 2 wokal Piotr (Tonic) Konarski – perkusja 🎧 Audio i Video: Magda Przychodzka – mix, master, montaż video, FX Rafał Pękalski – realizacja nagrań 🎬 Obsada: Reżyseria: Anastasia Suslovets Operator: Andrii Shostak Pomoc techniczna: Dmytro Hrytzenko, Oleksander Lunghu 🎭 Aktorzy: Ola Sędzielewska Adam Walkiewicz Gabriela Chojecka 💃 Tancerki (nimfy): Joanna Oborzyńska Małgorzata Kurek Ilona Szewczyk 🎻 Muzycy sesyjni: Wiolonczela: Klaudia Fedyryszyn Skrzypce: Jasinka Tuż nad głową, niewysoko, Księżycowe wisi oko, Zerka, mierzy, wypatruje, Wszystkie wioski przeczesuje Za kim patrzy, kogo szuka? Do gawędy kiego ducha. Co w zagajnik łypnie krzynę, to wystraszy zeń zwierzynę. Co przez szopy zajrzy wrota, to wypłoszy myszy kota W polu cicho i bez wiatru, w karczmie też niema awantur I tak wspina się co wyżej, bo zapały jego żywe, aby chociaż jednej nocy mógł nacieszyć swoje oczy Choć Jasieńkiem, choć Kasiunią by otulić szybko łuną Wtem zwycięstwo hen przy rowie, na spojrzenia ktoś odpowie Coś tam błyszczy, skrzy i mami, chyżo myka za falami Zbliża się więc miesiączejko Tuli wręcz do gęstej trzciny, Choćby muszka, choćby ptaszek Naraz znika wśród gęstwiny. Cicho, głucho, ciemno strasznie, Już nie patrzy nikt rubasznie. Jeno bystrych żab tysiące krzyczą o tym, że miesiączek, chcąc odnaleźć bratnią duszę, Aż pod ziemię musiał uciec.