У нас вы можете посмотреть бесплатно Hymn do miłości - K. Tetmajer | Najpiękniejsza Piosenka o Miłości | Poezja Śpiewana или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Zapraszamy do wysłuchania wyjątkowej, muzycznej interpretacji jednego z najsłynniejszych utworów Kazimierza Przerwy-Tetmajera – "Hymnu do miłości". Ta perła poezji okresu Młodej Polski zyskała nową, intymną oprawę w stylu poezji śpiewanej. Nasz utwór to próba oddania głębokiego ładunku emocjonalnego i subtelności zawartej w wierszu. Zmysłowy wokal w towarzystwie nastrojowej, akustycznej aranżacji przeniesie Was w świat dekadenckich uczuć, tęsknoty i czystego piękna literatury przełomu wieków. #miłości #poezjaśpiewana #romantyzm #piosenkaliteracka #muzyka #polskamuzyka 🔥 Subskrybuj: @bajerosfera ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Jednorazowe wsparcie kanału: https://suppi.pl/bajerosfera ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Tyś jest najwyższą z sił, wszystko ulega tobie, miłości! Życie jest żądzą, a tyś z żądz największą, prócz samej żądzy życia; duszą duszy i sercem serca życia tyś jest, miłości! Jeśli największym szczęściem zapomnienie, bezwiedza i niepamięć własnego istnienia; toś ty jest szczęściem szczęścia, ty, co dajesz omdlenie duszy i omdlenie zmysłom i myśli kładziesz kres upajający, miłości! Jeśli złudzenia są jedynym dobrem, toś ty największym dobrem, najsilniejsze ze wszystkich złudzeń ty, moc mocy, pierwotna, dzika, nie znająca kiełzań, święta potęgo, miłości! Jeśli pragnienia są jedyną ową poręczą, która chroni od upadnięcia w przepaść rozpaczy i wstrętu; jeśli są jedynym mostem, po którym można iść nad odmęt nudy; jeśli jedynym są lekarstwem, które broni od cierpień zwątpienia i zbrzydzeń, pogardy świata i od samowzgardy: to ty, o matko pragnień, jesteś ową poręczą, mostem i lekarstwem, jesteś zbawczynią ludzi, miłości! Czas idzie i zmieniają się wiary, bóstwa w proch upadają jedne po drugich, dziś czczone, jutro deptane, przechodzą przed oczyma ludzkości, by więcej nie powrócić: ty trwasz wieczysta, jak strach, głód i zawiść, pierwotna, tak jak one, jak one tryumfalna, nad wszystko wyniesiona, niepokonana niczym i nigdy, tak jak one, pierwotna, dzika potęgo miłości! Wdzięku, piękności natury, kędyś jest wobec wdzięku i piękna miłości? Jesteś jak rama do obrazu, jak otęcz promieni skrzącemu kręgowi słońca. Kędyś jest, liściu róży, wobec ust ukochanej? Kędyś, szafirze niebios, morza błękicie, wobec ócz ukochanej? Kędyś, szumie jaworów i śpiewie ptaków w wiosenne rano, wobec głosu ukochanej? Kędyś, ciszo grot pośród paproci pod gęstymi zaplotami bluszczów, wobec milczenia ukochanej? Kędyś jest, śniegu, różowiony blado od blasku słońca, wobec koloru ciała ukochanej? Kędyście, linie cudowne gór i skał, kędy łuk tęczy świetlisty, kędy przepysznych wodospadów wstęgi, smukłe narcyzy, palmy wybujałe, kędy obłoki lotne i powiewne wobec kształtów ciała ukochanej? Kędyś, mchu miękki, liściu aksamitny, wobec jej piersi dotknięcia i dłoni? Kędyś, marmurze gładki, grzany słońcem, wobec jej białych bioder, spływających cudowną linią w odurzający wzrok, dech wstrzymujący kształt, który rękę przykuwa do siebie? Kędyś jest, czarze nocy księżycowej, czarze poranku, kiedy słońce wschodzi zza gór dalekich; uroku jezior, co się nagle jawią pośród skał senne, i tej zieleni złocistej, ze szczytów widzianej w dali: wobec czaru ukochanej? Kędyś jest, melancholio wieczorów jesiennych, wobec jej smutku? Kędyś, wesele letniego południa, przy jej radości? Kędy o sławie sny, sny o potędze, zwycięstwach dumy, odpłaceniu krzywdy, o nieznoszeniu niesprawiedliwości: wobec snów o ukochanej? Kędyś, pragnienie posiadania złota, przy posiadania jej ciała pragnieniu? Kędyś jest, żądzo poznania wszystkiego, co jest poznanym albo nim być może, wobec pragnienia poznania wskroś duszy ukochanej kobiety? Tak, tyś największą z sił, tyś życiem życia, miłości! Najsłodszą rozkosz i najsroższą boleść ty sprawiasz; tyś jest, tak jak śmierć, królową wszechistnień ziemskich, pierwotna potęgo, miłości! --- O UTWORZE -- Słowa na podstawie poezji: Kazimierz Przerwa-Tetmajer Koncepcja i produkcja: bajerosfera.pl Realizacja: Z wykorzystaniem technologii AI