У нас вы можете посмотреть бесплатно UNESCO Irlandia #2 - Giants Causeway / Grobla Olbrzymów или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
#unesco #irlandia #geologia Stary dowcip geologów brzmi: co to takiego – leży w Irlandii Północnej i wygląda jak bazaltowe słupy? Odpowiedź: prawdopodobnie bazaltowe słupy w Irlandii Północnej. Choć trudno zarzucić geologom brak poczucia humoru, to zastanowiło mnie jedno: czy mają oni w tym przypadku rację? Czy to rzeczywiście bazaltowe słupy? Postanowiłem sprawdzić to na własne oczy. Giant’s Causeway – w tłumaczeniu na jeden z popularny w Polsce języków słowiańskich – Grobla Olbrzymów – to największa atrakcja przyrodnicza Irlandii Północnej, a równocześnie jedno z najbardziej rozpoznawalnych geologicznych miejsc naszej planety. Kto z Was choć raz nie natknął się podczas przewijania internetu na intrygujące zdjęcia przedstawiające olbrzymie kamienne słupy, stojące tysiącami nad oceanem i przypominające składowisko chodnikowych trylinek? Widząc to po raz pierwszy na pewno pomyśleliście: a cóż to za szalony Bob Budowniczy zrobił sobie na plaży magazyn betonozy! Pewnie uśmiechacie się teraz pod wąsem niczym geolodzy czytający nagłówek artykułu, ale to normalne – nie martwcie się! Tak właśnie najczęściej reagują osoby, które po raz pierwszy zobaczyły te niezwykłe formacje skalne. Nasz umysł tak już jest zbudowany, że automatycznie szuka wyjaśnień rzeczy zaskakujących. Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że w gruzowisku kamieni każdy z nich jest inny – jak płatki śniegu. Widok półtora miliona takich samych – równo poukładanych, niczym od linijki – sześciokątnych kamieni budzi w nas zdziwienie, niedowierzanie i dysonans poznawczy. Musimy to szybko zracjonalizować, więc mózg podpowiada: pewnie poukładał to człowiek… A jednak muszę Was rozczarować: te kamienie poukładały się same! Około sześćdziesiąt milionów lat temu, wkrótce po zagładzie dinozaurów, na północnych terenach dzisiejszej Irlandii miała miejsce nietypowa działalność wulkaniczna. Lawa wypływała ze spękań ziemi na tyle niemrawo, żeby nie popłynąć za daleko, ale wystarczająco szybko, by stygnąc nie zaczopować szczeliny wylewu – i tą lawę jednocześnie kropił deszcz. Studziły ją także morskie fale, a nawet ciśnienie atmosferyczne oraz skład chemiczny były w sam raz. W sam raz do czego? – spytacie. Ano do tego, by owa lawa kurcząc się i ochładzając pękała równomiernie na dużej powierzchni. I to ten właśnie naturalny proces okazał się kluczem do rozwiązania zagadki – robotę zrobiła wewnętrzna kurczliwość skał przy wsparciu pewnych specyficznych cech otoczenia. Zresztą każdy z Was może powtórzyć ów proces nawet we własnym domu: spreparowawszy odpowiednią mieszankę rozpuszczonych skał należy zalać nią na przykład ocynkowane wiadro, albo lepiej solidną skrzynię, wystawić na parapet na słońce – i poczekać. Skała stwardnieje i po mniej więcej stu tysiącach lat pojawi się w niej dość wyraźna pajęczyna regularnych pęknięć; pamiętać tylko musicie o równomiernym doprowadzaniu ciepła – inaczej zrobi się zakalec. Cała opowieść na blogu: https://40latidopiachu.pl/2026/03/12/...