У нас вы можете посмотреть бесплатно Władca Lalek или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
[Intro] Witaj w moim teatrze. Usiądź wygodnie. Nie próbuj wstawać. Nici są już podpięte. Kurtyna w górę. [Verse 1] Niewidzialne nici oplatają twoje nadgarstki, myślisz, że to wolna wola, a to tylko moje szorstkie uściski, Patrzę z góry na tę małą scenę, gdzie każdy twój krok jest dokładnie zaplanowany w mojej chorej scenie. Wydaje ci się, że oddychasz, ale to ja pompuję powietrze w te drewniane, puste płuca, Twoja rzeczywistość jest tylko malowaną dekoracją, którą moja ręka co noc od nowa wam rzuca. Nie czujesz bólu, bo lalki nie mają nerwów, mają tylko stawy, które trzeszczą przy każdym gwałtownym ruchu, Jestem jedynym reżyserem tego dramatu, a ty jesteś tylko cieniem błąkającym się w moim posłusznym duchu. Światła reflektorów wypalają ci oczy, ale nie możesz ich zamknąć, bo namalowałem ci je szeroko otwarte, Twoja rola została napisana wieki temu, a wszystkie twoje karty zostały już dawno i bezpowrotnie rozdarte. [Verse 2] Poruszam małym palcem i twoja głowa opada bezwładnie na klatkę piersiową w geście pokory, W tym cyrku osobliwości nie ma miejsca na bunt, są tylko wieczne, powtarzalne i smutne wzory. Słyszysz te szepty na widowni? To nie ludzie, to inne marionetki, które połamałem w poprzednim akcie, Leżą w kącie, splątane w jeden wielki węzeł, czekając aż zgniją w tym ostatecznym, martwym paktcie. Twoje usta się ruszają, ale głos, który z nich płynie, należy w całości do mnie, jest zimny i suchy, Jesteś naczyniem na moje obsesje, jesteś zabawką, którą bawię się, gdy dopadają mnie nocne duchy. Drewno stuka o deski sceny, ten rytm wyznacza koniec twojej wolności i początek mojej dominacji, Nie szukaj nożyczek, te sznurki są zrobione ze strachu, najtrwalszej substancji w każdej ludzkiej nacji. [Chorus] JESTEM WŁADCĄ LALEK! W TYM TEATRZE CIENI NIE MA MIEJSCA NA TWOJE WŁASNE PRAGNIENIA! POCIĄGAM ZA SZNURKI! KAŻDY TWÓJ GEST TO TYLKO ECHO MOJEGO WŁASNEGO I CHOREGO MILCZENIA! TAŃCZ, JAK CI ZAGRAM! NIECH STAWY TRZESZCZĄ, A DREWNO PĘKA W PÓŁ! TO JA JESTEM GÓRĄ, A TY JESTEŚ TYLKO TYM, CO SPADA NA DÓŁ! BEZ WOLNEJ WOLI! BEZ BICIA SERCA! Z UŚMIECHEM NAMALOWANYM FARBĄ! JESTEŚ MOJĄ WŁASNOŚCIĄ, MOJĄ NAJLEPSZĄ I NAJBARDZIEJ MARTWĄ OFIARĄ! [Verse 3] Czasem lubię sprawdzić wytrzymałość materiału, wykręcam kończyny pod kątem, który nie powinien istnieć, Patrzę jak farba odpryskuje z twojej twarzy, jak sztuczna emalia zaczyna powoli i brzydko pleśnieć. To fascynujące, jak bardzo można kogoś kontrolować, zabierając mu nadzieję centymetr po centymetrze, W moim świecie nie ma grawitacji, jest tylko napięcie linki, które trzyma cię w tym dusznym powietrzu. Możesz płakać, ale łzy są tylko z wosku, zastygają na policzkach tworząc nową, przerażającą maskę, Kiedy spektakl się znudzi, odetnę cię jednym ruchem i rzucę w ciemność, byś poznał moją łaskę. Jesteśmy jednością, lalkarz i lalka, kat i ofiara w wiecznym, nierozerwalnym i chorym splocie, Nikt nie kupi biletu na ten show, bo gramy go tylko dla pustki ukrytej w tym czarnym namiocie. [Verse 4] Ostatni akt zbliża się wielkimi krokami, muzyka zwalnia, staje się dysonansem, który drażni zmysły, Wszystkie twoje marzenia o ucieczce pękły jak bańki mydlane, po prostu w jednej chwili prysły. Zdejmuję cię z haków, kładę do skrzyni, gdzie ciemność jest gęsta jak smoła i pachnie starym kurzem, Czekaj tam cierpliwie na kolejne przedstawienie, schowany głęboko przed słońcem i przed każdą burzą. Jestem twoim bogiem, twoim stwórcą i twoim końcem, jestem wszystkim, co kiedykolwiek zobaczysz, Nawet gdy śpisz, czujesz te cienkie żyłki na skórze, wiesz, że nigdy mi nie wybaczysz. Teatr zamyka wrota, klucz zgrzyta w zamku, zostajesz sam z echem moich kroków na korytarzu, Jesteś tylko drewnem, jesteś tylko szmatą, elementem mojego wielkiego, mrocznego ołtarzu. [Final Chorus] JESTEM WŁADCĄ LALEK! W TYM TEATRZE CIENI NIE MA MIEJSCA NA TWOJE WŁASNE PRAGNIENIA! POCIĄGAM ZA SZNURKI! KAŻDY TWÓJ GEST TO TYLKO ECHO MOJEGO WŁASNEGO I CHOREGO MILCZENIA! TAŃCZ, JAK CI ZAGRAM! NIECH STAWY TRZESZCZĄ, A DREWNO PĘKA W PÓŁ! TO JA JESTEM GÓRĄ, A TY JESTEŚ TYLKO TYM, CO SPADA NA DÓŁ! BEZ WOLNEJ WOLI! BEZ BICIA SERCA! Z UŚMIECHEM NAMALOWANYM FARBĄ! JESTEŚ MOJĄ WŁASNOŚCIĄ, MOJĄ NAJLEPSZĄ I NAJBARDZIEJ MARTWĄ OFIARĄ! [Outro] Sznurki opadają. Lalka upada. Brak oklasków. Tylko cisza. Dobranoc. #wladcalalek #witchhouse #horrorcore #darkaesthetic #puppetmaster #sunoai #creepy #mrok #teatrzyk #manipulacja #strach #polskirap #podziemie #dlaciebie #dc