У нас вы можете посмотреть бесплатно Bonson x Planet ANM - Jesteśmy Tacy Sami (SLBeats Blend) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Subskrybuj, polub, podaj dalej ! :) Facebook: SLBeats: / slbeatsblends Bonson: https://www.facebook.com/siemabonson?... Planet ANM: https://www.facebook.com/Planet.ANM?f... Video: Sceny z filmu "Pod Mocnym Aniołem" i klipu "TEENAGE DREAM" Bonson: Znasz to uczucie, gdy otwierasz oczy i wiesz, że to błąd był, Że nie masz ochoty dziś na nic, a telefon dzwoni już piąty. Dzień niby jest spoko, niby nie stało się nic, To skąd te zjebane myśli masz w głowie, co robić, by chciało się żyć? Obmywasz twarz, w lustrze widzisz kilka nowych blizn, Dotykasz dna, stwarzasz pozory, by dla niej wciąż być kimś. Chciałbyś usłyszeć jej śmiech, a wiesz, że jest w pracy i sama się wzbrania, Wyrzygujesz wczorajszą wódkę i odpalasz szluga zamiast śniadania. Znów o niej myślisz i masz nadzieję, że ona choć trochę też, Życie jest dziwne, wkurwia odległość dwóch tych miejsc. Nie masz co robić, masz w lodówce wódkę, więc lejesz se drinka, Dopiero godzina 13 a nie masz czym zalać, więc chlejesz z kieliszka. Wiesz, że miałeś coś zrobić, dzwonią z wytwórni, masz zaległe sprawy, Wyłączasz telefon, bo nie masz odwagi powiedzieć im: "Tak, jestem słaby". Zasypiasz ze szlugiem pijany, wstaniesz i pójdziesz się bawić I wcale ci nie jest do śmiechu, bo wiesz, że jesteśmy tacy sami. Planet ANM: Miałem tępy wyraz twarzy i żółte białka oczu I puste już miałem szklanki i kilku nowych Bogów A świat się kręcił wokół jak te smukłe baletnice Zwolniło tempo serce jakby uszło ze mnie życie Nie wiem już jaki to dzień, i który to dzień z kolei Chyba na dywanie jest krew, a mój krzyk się staje niemy Wczoraj kartki były czyste, miałem pisać poezje Nie wiem co wczoraj robiłem, ale zostały nietknięte Mikrofon stoi tam gdzie stał, w kącie obok szafy Butelki stoją tam gdzie ja, ze mną podpierają ściany Z głośników po cichu dociera muzyka, Arktyka napływa do serca Chyba znowu słuchałem Nirvany, ,,Something in the way” Cobaina Wszędzie palą się światła, w sumie nie wiem która godzina Zostało mi trochę Ballantines'a, Gdzie jest moja siła? Znowu wisi coś nad głową, nie wiem kto był u mnie wczoraj Kto mi kazał tonąć i poplątał moje słowa Gdzie jest moja siła? Znowu wisi coś nad głową, nie wiem kto był u mnie wczoraj Kto mi kazał tonąć i poplątał moje słowa. Bonson: Znasz to uczucie, gdy otwierasz oczy i wiesz, że jesteś obcy, Wszystkie twarze z wczoraj to ludzie z przeszłości. Niby jest spoko, niby się działo trochę I znów mówili, że to co robisz jest dobre, zrobiłeś parę fotek. Obmywasz twarz, w lustrze widzisz kilka nowych zmarszczek, Dotykasz dna, kaszlesz, rzygasz na umywalkę. Chciałbyś usłyszeć jej głos, zadzwonić później, sprawdzić, Wyrzygujesz wczorajszą wódkę, a ona pewnie się martwi. Patrzysz po pustym pokoju i wiesz, że nie wrócisz tu nigdy, Gadałeś pół nocy tam kurwa z każdym - setki rozmów, pobite kieliszki. I nawet gdy byli dla Ciebie to nie ma znaczenia, bo wie, że za tydzień, Inne miejsca, inni ludzie, znów to samo, jakoś idzie. I może to kochasz i żyjesz dla nich, łapiesz za flachę i pijesz, palisz, Łudzisz się jeszcze, że te kilka łyków, jakimś cudem obmyje rany. I schodzisz do auta pijany, a kumpel Ci mówi, że nie ma sprawy, I wcale Ci nie jest do śmiechu, bo wiesz, że jesteśmy tacy sami.