У нас вы можете посмотреть бесплатно Śnieg, mróz i chaos. Najgorsza zima PRL. Giełda historii odc. 52 или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Zima Stulecia 1978/1979 – największa katastrofa zimowa w historii PRL. Mróz, śnieg liczony w metrach, sparaliżowany kraj i wydarzenia, które na długo zostały w pamięci Polaków. Jak naprawdę wyglądała Zima Stulecia i dlaczego stała się jednym z symboli schyłku systemu? W tym odcinku Giełdy Historii Andrzej Zawistowski rozmawia z Grzegorzem Sieczkowskim, autorem książki Zima Stulecia, o zimie przełomu lat 1978–1979. Punktem wyjścia jest słynne zdjęcie z warszawskiego przystanku autobusowego, ale szybko okazuje się, że za tym symbolem kryje się znacznie więcej: dramaty codziennego życia, chaos komunikacyjny i bezradność państwa. Rozmawiamy o kulminacji zimy w noc sylwestrową, zasypanych miastach i wsiach odciętych od świata na wiele dni, a czasem tygodni. O pociągach stojących na torach, zamarzającym węglu, wychłodzonych mieszkaniach i improwizowanych sposobach radzenia sobie z mrozem. O ludziach koczujących na dworcach, o pomocy wojska i helikopterach zrzucających żywność. To także opowieść o ludzkich kosztach Zimy Stulecia: odmrożeniach, braku pomocy medycznej, ofiarach mrozu oraz o tragedii wybuchu Rotundy PKO, którego skutki były pośrednio związane z ekstremalnymi warunkami zimowymi. Wspominamy również powódź, która przyszła wraz z odwilżą, i straty gospodarcze, jakich PRL nie doświadczył od zakończenia II wojny światowej. Na koniec stawiamy pytanie, które wraca do dziś: czy Zima Stulecia była tylko klęską żywiołową, czy momentem, w którym system ostatecznie pokazał swoją słabość? I czy właśnie wtedy wielu ludzi po raz pierwszy zobaczyło, że państwo nie jest w stanie nad nimi zapanować.