У нас вы можете посмотреть бесплатно Korsyka – raj dla motocyklistów | 4800 km po klifach i górskich serpentynach | Alpy, promy i pociąg или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
Korsyka motocyklem – wyspa miliona zakrętów, alp, klifów i turkusowego morza. Wyruszyliśmy we wrześniu w 11 osób na 10 motocyklach, pokonując ok. 3800 km w siodle plus 1000 km pociągiem, korzystając z autokuszetki między Wiedniem a Szwajcarią, żeby oszczędzić czas i mieć więcej sił na górskie serpentyny i zakręty Korsyki. Po drodze zaliczyliśmy Alpy Szwajcarskie, przełęcze Splugenpass (2113 m n.p.m.) i San Bernardino (2066 m n.p.m.), jazdę po mokrym asfalcie, mgłę z widocznością do 100 metrów i temperaturę ok. 10°C na szczytach – idealny miks emocji, widoków i lekkiego survivalu. Sama Korsyka to raj dla motocyklistów: milion zakrętów, brak prostych odcinków dłuższych niż 150 m, średnia prędkość ok. 40 km/h, ciągłe balansowanie motocyklem i ciałem, czerwone i białe klify z drogami wykutymi w skałach, głębokie kaniony, górskie rzeki, krystalicznie czyste morze i plaże z idealną wodą do kąpieli. Odwiedziliśmy m.in. Bastia, Porto Ota, Ajaccio, Solenzara, Bonifacio na białym klifie z twierdzą i historyczną stolicę Corte położoną nad kolejnym kanionem, a po drodze wskakiwaliśmy do lodowatej górskiej rzeki (ok. 10°C) i chillowaliśmy przy korsykańskim winie na kempingach z basenami. Po stronie logistyczno-przygodowej były promy z Livorno i Savony, dodatkowe kilometry przez odwołane połączenia, długie przeloty autostradami, krótki sen przed porannymi promami, a także przygody techniczne – padnięty alternator w Ducati naprawiony dzięki lokalnemu serwisowi oraz szlif na mokrym zakręcie w Szwajcarii, który skończył się na szczęście tylko otartą sakwą, uszkodzonym butem i obitym kolanem. W ekipie jechały różne motocykle turystyczne i klasyki, chopery: Aprilia Tuareg 660, Ducati Monster, Yamaha Tracer, Triumph Rocket, Triumph Truxton, Harley Davidson Dyna, Harley Davidson Road Glide, dwa Indiany i Suzuki – każdy z nich inaczej znosił alpejskie podjazdy, serpentyny i korsykańskie winkiel za winklem. Jeśli szukasz inspiracji na własną wyprawę – jak dojechać na Korsykę, jaką trasę przejazdu wybrać, czego spodziewać się po drogach, promach, kempingach, pogodzie i ile czasu zaplanować – ten film pomoże Ci zobaczyć, jak wygląda od środka realna, grupowa, motocyklowa wyprawa na Korsykę: od przygotowań i tranzytu, przez najlepsze trasy, po powrót przez Alpy i nocny pociąg z przedziałami sypialnymi. Kamera: Gopro 8 Rozdziały: 0:00 Intro 0:50 W drodze do Wiednia 1:29 Przejazd pociągiem 6:16 W drodze na prom 8:01 Górskie serpentyny 12:15 Awaria Ducati 13:15 W drodze do Pizy 14:22 Prom 15:33 Korsyka i kręte drogi 19:54 Porto Ota 20:31 Relaks na basenie 21:22 W głąb wyspy 22:20 Kąpiel w górskim jeziorze 23:59 Góry i kaniony 26:39 Zachodnie wybrzeże 29:57 Solenzara 30:25 Do Bonifaccio 31:28 Morze, skały, zakręty 33:50 W drodze na prom 34:26 Prom 35:12 Z powrotem na kontynencie 36:05 Wypadek Triumph 37:00 Górskie serpentyny we mgle 39:10 Przełęcz San Bernardino 39:40 W drodze na pociąg 40:31 Pociąg 41:08 Pożegnanie i wrażenia 42:34 W drodze do domu 42:45 Podsumowanie