У нас вы можете посмотреть бесплатно Majo X KJN X Beton - Wierzę (KJN Blend) или скачать в максимальном доступном качестве, видео которое было загружено на ютуб. Для загрузки выберите вариант из формы ниже:
Если кнопки скачивания не
загрузились
НАЖМИТЕ ЗДЕСЬ или обновите страницу
Если возникают проблемы со скачиванием видео, пожалуйста напишите в поддержку по адресу внизу
страницы.
Спасибо за использование сервиса ClipSaver.ru
KJN/ Tak kocham siedzieć w te jesienne ciężkie noce wtedy wyobrażam sobie że wszystko ma dziś sens Ze mimo iż się gubię to odnajdę swoją miłość no i zwolnię już na zawsze przestane głupio biec Dużo czasu mi zleciało goję rany Choć przegrałem w sumie wyścig jednak czuje się wygranym chodzą za tobą a ty za nim dobrze wiesz Kocham patrzeć w twoje oczy a szczególnie jak uśmiechasz się Pragniecie Duszy mam już bilet w jedną stronę Zapiszę rozdział wyląduję nim pomyślisz że to koniec Klimat jesiennych nocy dlatego KaJoteN Nadasz kolor w moim świecie to nie będzie szary sen Osiem miesięcy mi zleciało słabe chwile i nie jest dobrze zrozumiałem ze naprawdę żyję Coś we mnie pękło i nie chciałem nic już więcej Został rozbity ludzik a z nim tylko puste serce Beton/ Siedzi sam ogarnięty ciszą, odsłania firany wczoraj Nigdy już nie będzie obok jej twarzy Tuż przy oknie siadasz, ale z kropel opowiada o niej Pod powiekami pasmo wspomnień, które zabiera powietrze Głupi chuj uzależniony od niej i ten chłód który czuje od niej To ten ból, ciągle pisze o niej i zamiera kiedy łączy swoje dłonie . . . jakby wpierdolił się tu na własność i pokazał jak może boleć ta strata siebie Stawia kroki nietypowo, kuje słowo usłane różami Miało być pięknie, co? Świat rozbił szczęście! Odpala papierosa, lekki podmuch wiatru Ulicami gdzie się spotykali Mijają kalendarze, nadal kocha Czasem widzę tego typa, wiesz jak staję przed lustrem / tyle Majo/ Jestem tak bardzo niepoprawny ktoś mi mówi, że mnie kocha I tak ciężko mi uwierzyć chyba już nie wierze w słowa Ludzie się zmieniają życie zmienia się tu ciągle Ty powiedz, że tu będziesz bo czasami wątpię Ona by tu chciała stworzyć ze mną związek Przy mnie zasypiać i kłaść się je w jedną kołdrę To nie jest takie proste przecież czeka na mnie ona Miałaś być na chwilę a wiec jaka kurwa żona Sam nie mogę się ogarnąć daj mi szansę Potrzebuję chwili przecież cały czas walczę To jest kurwa nienormalne też zabrałem Cię tam Ona kochała to miejsce i to nie miało być tak Znowu w głowie twe imię wszystko pamiętam I jako jedyna znałaś kod do mego serca Nasze życia się zmieniły wiesz jak jest Chociaż ja dalej wierzę, kiedyś spełni się nasz sen